Muzyka na YouTube Archives - maciejdziedzic.pl
  • Inne
  • Muzyka na YouTube
  • Muzyka na Instagramie
  • Muzyka na Facebooku
  • Strategia Social Media
  • Korpo, agencje i hiphop. Jak to ugryźć i się nie zatruć?
    czytaj więcej
    Kalendarz treści na Facebooku
    czytaj więcej
    Kto słucha Twojej muzyki? I dlaczego mają to być wszyscy?
    czytaj więcej
    Jak zarobić, nie wydając fizycznej płyty?
    czytaj więcej

    10

    05.2016

    Rap-single na YouTube w pierwszym kwartale 2016 roku

    Jakiś czas temu na moim blogu mogłeś zapoznać się z podsumowaniem singli hiphopowych na YouTube w 2015 roku. Tym razem przyszedł czas na podsumowanie pierwszego kwartału obecnego roku – a co za tym idzie, parę ciekawych informacji na temat rapbiznesu. Gotowy?

    08

    02.2016

    Co wpływa na wyświetlenia na YouTube?

    Pytanie uważane za wręcz głupie, bo według większości odpowiedź jest banalna. Ich zdaniem to „liczba subskrybentów oraz jak najwięcej wejść z Facebooka”. To jedynie część, mniej niż 30% całej odpowiedzi. By to zrozumieć, trzeba połączyć kropki – a tych kropek jest naprawdę sporo. Poznajmy więc chociaż kilka z nich.

    27

    01.2016

    Hiphopowe Single 2015 – podsumowanie roku

    Wiele mówi się o tym, że polski rap nigdy nie był mocniejszy – mówi się w tym kontekście także o „drugim lub trzecim boomie na rap”. Zastanawiałeś się kiedyś jak zweryfikować to podejście? Tak, by przestać teoretyzować, przestać podpierać się kilkoma nagrodami za sprzedaż i nie emocjonować się rankingami ograniczonymi do kilku raperów? To czas na zrezygnowanie z teorii i przyjrzenie się statystykom – podsumowanie singli hiphopowych w 2015 roku czas zacząć!

    20

    01.2016

    Po co muzykowi YouTube?

    Wydaje się, że pytanie zawarte w tytule jest pytaniem retorycznym. Nic bardziej mylnego. Postrzeganie tego serwisu tylko jako miejsca publikacji swoich utworów i teledysków lub miejsca zarobku za wyświetlenia to gigantyczny błąd. Po co naprawdę muzykowi potrzeby jest YouTube?

    Wpis, który przeczytasz jest przedstawieniem mojego punktu widzenia. Być może sam znajdziesz inne rozwiązanie lub wpadniesz na pomysł, którego efekty będą o wiele lepsze. Nie traktuj moich słów jako wyroczni, lecz jak coś, co ma skłonić Cię do myślenia.

    Tekst ten jest powiązany z sekcją „Muzyka na YouTube”, mającą ułatwić poruszanie się w mediach społecznościowych muzykom na różnym poziomie popularności oraz ich managerom.

    Fałszywa ziemia obiecana

    YouTube przez polskich muzyków jest ubóstwiany – nie wyobrażają sobie wręcz swoich działań w Internecie bez niego. Z kolei dla odbiorców często kanały popularnych artystów są pierwszym źródłem informacji o nowym singlu czy odsłuchu płyty. Popularność YT nie wzięła się znikąd i bez wątpienia przynosi korzyści wszystkim z niego korzystającym oraz (przede wszystkim) właścicielom serwisu.

    Jesteśmy w momencie, w którym liczba wyświetleń treści muzyka jest wręcz wyznacznikiem jego pozycji na rynku oraz pozwala prognozować sprzedaż płyt. Nawet niektóre stacje radiowe przy selekcji utworów, które otrzymują od wytwórni zwracają uwagę na liczbę wyświetleń na YT i jeżeli ta jest niska – odmawiają publikacji na swojej antenie. Najbliższe lata to bez wątpienia dalszy wzrost pozycji tego serwisu w polskiej branży muzycznej. Muzycy i wytwórnie będą bardzo mocno dbać o liczbę subskrybentów i wyświetleń filmów, gdyż ta przekłada się jednoznacznie na postrzeganie artysty i wzrost jego popularności, a co za tym idzie – sprzedaż płyty, frekwencję na koncertach, rotację w stacjach radiowych, łatwość w promowaniu kolejnych treści.

    Oczywiście bardzo dużą rolę, zwłaszcza dla niezależnych wydawców, mają profity finansowe. I jasne, przy rozbudowanych kanałach (Prosto i Step Records) te pieniądze są całkiem niezłe – ale kiedy Twoje filmy mają po kilka tysięcy wyświetleń, a kanał kilkanaście tysięcy miesięcznie, te pieniądze nie są warte Twojej uwagi. Pamiętaj o pochodzeniu tych środków. Dostajesz je za reklamy wyświetlane na stronie Twoich filmów. Pomijając fakt AdBlocka, który w Polsce jest niezwykle popularny – długie reklamy lub zbyt natarczywe i niedostosowane do treści, które zamieszczasz, zwiększają liczbę odrzuceń, tzn. osób, które nie zapoznały się z Twoją twórczością, bo zniechęciła ich do tego reklama przed filmem. Dlatego mówiąc na zupełnie poważnie – dopóki nie masz mocnego kanału z treściami, które osiągają setki tysięcy wyświetleń, a łącznie milion i więcej miesięcznie, kasa z YT nie jest warta zachodu. Najpierw buduj popularność, czas poważnej monetyzacji przyjdzie później.

    Powyższy akapit stoi w dużej sprzeczności z poglądami biznesu muzycznego –  które to dla mnie są jedynie potwierdzeniem faktu, że wystarczy zaproponować niektórym wcale nieduże pieniądze, by sam fakt otrzymania profitów finansowych przesłonił absolutnie wszystkie wady serwisu, jak i przyjęcie argumentów innej strony.

    Media społecznościowe oraz serwisy z zakresu sharing economy zakładają czerpanie profitów z treści generowanych przez użytkowników, wynagradzając ich w małym stopniu lub poprzestając na „popularności” – nie inaczej jest z YouTube. Pamiętaj, że teledyski, które umieściłeś w tym serwisie nie są Twoje, zarabia na nich ktoś zupełnie inny niż Ty i jeżeli nie dostosujesz się do regulaminu, treści na które wydałeś pieniądze, nad którymi spędziłeś czas ciężko pracując – znikną.

    Polskie kanały wytwórni muzycznych składają się w 99% z teledysków oraz odsłuchów audio, publikowanych zupełnie nieregularnie. W tym szaleństwie jest metoda – co widać po wzroście co najmniej kilku kanałów w ostatnich latach. Okazuje się jednak, że teledyski i odsłuchy to nie wszystko, a na pewno nie coś, co jest da polskich użytkowników serwisu najważniejsze.

    To nie muzyka rządzi YT

    Przyjrzyjmy się najpopularniejszym treściom na polskim YouTube. W tym celu skorzystamy z najnowszego obecnie raportu Sotrendera – YouTube Trends za listopad 2015.

    Wśród piętnastu kanałów polskojęzycznych w listopadzie osiągających największą liczbę odsłon, aż siedem to kanały muzyczne, z czego pięć (w tym dwa największe) dotyczą muzyki hiphopowej. Gdy przejdziemy do rankingu prezentujących największe kanały pod względem subskrypcji, muzyka zajmuje tylko trzy miejsca, w dodatku w drugiej połówce zestawienia. Pozostałe miejsca należą do YOUTUBERÓW lub VLOGERÓW.

    To nie jest tylko „trend” – to poważny sygnał potrzeb odbiorców, ale też musimy wziąć pod uwagę zupełnie odmienny charakter polskich kanałów muzycznych. Te rosną w czasie premiery popularnych płyt i cichną pomiędzy nimi. Zróżnicowanie treści, nieregularność to w zestawieniu z youtuberami wady, jednak to specyfika branży muzycznej, w której mamy przecież bardzo dużo różnych gatunków muzycznych, a wchodząc jeszcze głębiej – nurtów tego samego gatunku.

    Patrząc dalej na ranking aktywności – nie widzimy ani jednego kanału stricte muzycznego. Przy statystykach Activity Index stawkę zamyka kanał Step Records. Siłę kanałów muzycznych znów widzimy dopiero przy sumarycznej liczbie odsłon kanałów, gdzie youtuberzy jeszcze nie zdążyli przejąć podium – na 15 kanałów aż siedem należy do wytwórni lub jest związanych bezpośrednio z muzyką.

    Ten raport wcale nie oznacza, że muzyka na YT jest w złej kondycji – jest jednak jasnym sygnałem, że to już nie ona jest główną siłą serwisu i w pewnym momencie wytwórnie zostały w tyle za trendami, które mogły ponieść je dalej.

    Dlaczego tak się dzieje? Wymieniając tylko główne aspekty – regularność, strategia lub plan rozwoju kanału, zaangażowanie odbiorców i interakcja artystów.  Nie mnie oceniać czy wynika to ze zbytniej pewności siebie czy też braku świadomości co do potrzeb prowadzenia innych działań niż ograniczających się do publikacji teledysków, odsłuchów oraz playlist. Faktem jest, że na muzycznej części YouTube brakuje powiewu świeżości, który mógłby wpłynąć na jej rozwój.

    Wbrew temu co twierdzą wytwórnie – wyświetlenia nie są już jedynym miernikiem sukcesu.

    Po co muzykom na YT rozwój, skoro przynajmniej w hiphopie jest „dobrze”? Nie tak dawno temu miałem okazję podpisać z jedną vlogerką umowę na kwotę powyżej 100 tysięcy złotych za produkcję kilku filmów z product placementem. Jednocześnie przy planowanej akcji z muzykami, klient zaoferował budżet, w którym za pojawienie się produktu mógłbym zapłacić wytwórni zaledwie 3, może 4 tysiące złotych. Jeżeli coś angażuje, jest robione z pomysłem i oferuje się dobre warunki oraz profesjonalną współpracę – profity znacznie przewyższają zarobki z wyświetleń filmów. Jeżeli coś jest mniej popularne i ciężko ustalić jasne zasady współpracy oraz dotrzymać terminów – korporacje tym się nie zajmują.

    Nie tak łatwo o popularność

    YouTube rośnie – wzrasta liczba użytkowników, a co za tym idzie także treści uploadowanych do serwisu. Na rynku muzycznym, także dzięki Internetowi, pojawia się coraz więcej artystów. Przy specyfice polskiego rynku i ich popularności bądź co bądź lokalnej, stwierdzenie, że „każdy może być muzyczną gwiazdą” jest mocnym przekłamaniem. Przy takim natłoku treści jaki obecnie jest publikowany przez wytwórnie oraz niezależnych artystów jedynie mocno wyróżniający się ludzie mogą naprawdę wypłynąć poza pewien próg. Rzecz jasna jest jeszcze możliwość skorzystania z wielkiej machiny promocyjnej w różnych kanałach, która dysponują największe wytwórnie – Warner, Sony Music czy MyMusic. To jednak zarezerwowane jest dla nielicznych.

    Mając do wyboru masę różnorodnych kanałów, których treści pojawiają się na głównej stronie YT każdego użytkownika oraz notyfikacje aplikacji mobilnej przy dużej liczbie subskrypcji zamiast popularyzować treść, zaczynają zniechęcać użytkownika. By Twój kanał był oglądany musi mieć naprawdę dobry wyróżnik, a jednocześnie sam musisz angażować się w dyskusję z odbiorcami. Czy któryś z kanałów muzycznych w Polsce posiada takowy, na tyle mocny by w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy zaznaczyć swoją pozycję na rynku? Niestety na horyzoncie obecnie go nie widać –może Ty będziesz pierwszy?

    Muzyka, chociaż pełni niezwykle ważną rolę, bez marketingu i wyróżnika pozostanie nieznana. Nie bazuj więc tylko na niej, gdyż jak pokazują wszelkie statystyki, jest to brnięcie w ślepą uliczkę.

    Czy YouTube jest niezbędny?

    Wydźwięk tego wpisu jest mocno negatywny – to prawdopodobnie jedyna droga, by zmienić myślenie branży muzycznej o YouTube. Jest on jednak Ci bezwzględnie potrzebny – na polskim rynku nie ma alternatywy o takim zasięgu i możliwościach. Nie możesz jednak traktować go tak, jak dotychczas. Polski rynek YT w ciągu ostatnich dwóch lat znacząco się zmienił – co negatywnie wpływa na branżę muzyczną, która wydaje się wcale nie szukać nowej drogi do zdobycia popularności.

    Moim zadaniem nie jest zniechęcenie Cię do aktywności na YouTube – lecz zmuszenie do myślenia o nowych działaniach pozwalających Ci na osiągnięcie założonego celu. Pamiętaj, że mocna pozycja tego serwisu nie oznacza, że nie powinieneś szukać alternatyw promocji – takich jak Vimeo, Snapchat, Vine czy serwisy streamingowe. Konieczność (bo inaczej tego w polskich realiach nie można nazwać) publikacji treści na YouTube nie eliminuje innych dróg do głośników odbiorców.


    Dzięki za dotarcie aż tutaj! Jeżeli masz jakieś pytania, uwagi lub wątpliwości, skorzystaj z komentarzy pod wpisem lub skontaktuj się ze mną. Będę wdzięczny za lajka pod wpisem – pomóż mi nieść wiedzę dalej!

    Chcesz wrócić do sekcji poświęconej muzykom na YouTube? Kliknij tutaj.

    01

    06.2014

    PROMOCJA TELEDYSKU: Da się to zrobić lepiej?

    „O, kolejny klip” – ilu użytkowników tak myśli? Cokolwiek robi wytwórnia, nie robi nic, czego nie robią inni. Nie, parę grafik na Facebooku nie daje Ci zupełnie nic. Tak samo premiera klipu na Facebooku, co zresztą widzisz dobrze po dużo wolniejszym niż dotychczas przyroście wyświetleń. Czas coś zmienić, ruszyć tyłki i przełamać schematy. Tylko co konkretnie zrobić?

    30

    05.2014

    MUZYKA W INTERNECIE 2015: czy tak będzie?

    Dziś trochę inaczej. Wczoraj opisałem obecne miejsca obecności muzyków i wytwórni, dziś natomiast trochę przedstawiony ekosystem przemieszam. Dziś nie ma już muzyków niezależnych w Internecie – każdy z nich zależny jest od mediów społecznościowych, od zasad jakie wprowadzają serwisy społecznościowe, od możliwości publikacji treści. Czas to trochę zmienić i sprawić, że wytwórnia będzie mieć w we własnych rękach więcej niż dotychczas.

    29

    04.2014

    Czy Donatan kupuje wyświetlenia?

    Cóż, porobiło się. Rozbójnik Alibaba i Tede to tylko dwie najbardziej popularne osoby, które zarzuciły Donatanowi i UrbanRec kupno wyświetleń przy najnowszym teledysku z projektu Donatan/Cleo „Cicha Woda”. Wczoraj Popkiller oraz CGM otrzymały od wytwórni informacje i statystyki, jasno wskazując, że Donatan nie kupił wyświetleń. Ja uzupełniam je dziś o dodatkowe dane, które udało mi się uzyskać niezależnie od UrbanRec i… przekonaj się sam do czego doszedłem, czytając dalej.