Kalendarz treści na Facebooku dla muzyków - jak go przygotować?
  • Inne
  • Muzyka na YouTube
  • Muzyka na Instagramie
  • Muzyka na Facebooku
  • Strategia Social Media
  • Kalendarz treści na Facebooku

    Fanpage nie jest od wrzucania wszystkiego co popadnie. Kiedy mówimy o profilach muzyka lub wytwórni, wraz z popularnością wzrasta liczba treści, które trzeba „pilnie” opublikować. W takiej sytuacji niełatwo jest zapanować nad wszystkimi informacjami, które trzeba opublikować. Na szczęście zawsze możemy stworzyć kalendarz treści na Facebooku, w którym umieścimy rdzeń naszej komunikacji. Jak to zrobić?

    Czym jest i po co Ci taki kalendarz?

    Zanim cokolwiek wrzucisz na swój fanpage, powinieneś zastanowić się co publikować, a potem w jakiej formie to zrobić. W ten sposób tworzysz swój rdzeń komunikacji, jaką będziesz posługiwał się wobec swoich odbiorców na Facebooku. Kiedy już masz takowy, spakować wszystko w jeden spójny ciąg pomoże Ci właśnie taki harmonogram.

    Kalendarz treści na Facebooku pozwala Ci zapanować nad bałaganem komunikacyjnym oraz wykorzystać zależności między różnymi typami postów oraz lepiej niż dotychczas działać tak, by algorytm Facebooka był dla Ciebie nieco łaskawszy. Wraz z popularnością (Twoją lub wytwórni) wzrasta liczba informacji jakie możesz/chcesz/musisz podać swoim fanom. Często bywa wtedy tak, że publikujesz posty co godzinę lub dwie, w dodatku wykorzystując ten sam rodzaj postów (np. linki do YouTube), co sprawia, że zamiast wzmacniać komunikację, wręcz zabijasz swój fanpage. Nie oszukujmy się – nie jesteś wydawcą serwisu online z informacjami z Polski i świata, by musieć codziennie ładować ludziom w feed 10 czy 20 postów. To oznacza także, że nie dotyczą Cię preferencje jakimi obdarowano właśnie serwisy informacyjne. Twoją siłą jest jednak bycie cewebrytą (czyli internetowym celebrytą), a co za tym idzie – możliwość wykorzystania zaangażowania fanów do wzmacniania zasięgu Twoich treści.

    Spontaniczne działania nie są złe – ale ciągłość nieprzemyślanych publikacji bardziej szkodzi, niż pomaga Twoim postom. Możesz oczywiście jak TEDE wrzucać posty o 4 nad ranem – spontan u muzyków jest wręcz wskazany. Jednak jeżeli pozbawisz się zupełnie planu komunikacji, to możesz być pewien, że osiągasz może 70% wyników, które mógłbyś wyciągnąć ze swoich odbiorców z dopracowanym planem publikacji. Zanim się oburzysz – nie możesz mylić spontaniczności artysty z brakiem wiedzy prowadzącym do kanibalizowania się Twoich własnych postów.

    Harmonogram ogólny lub precyzyjny – bo zakładamy, że można stworzyć kilka typów kalendarzy treści – przede wszystkim wymusza na Tobie regularność komunikacji. A ta jest niezwykle ważna w algorytmie Facebooka. Nie możesz pojawiać się zbyt rzadko – ale nie możesz też doprowadzić do momentu, gdy zostaniesz uznany za spamera. Sposób budowania kalendarza, który Ci proponuję, pomaga wyważyć częstotliwość komunikacji z odbiorcami.

    Jak wykorzystać zależności między typami postów?

    Wspomniałem wcześniej, że kalendarz treści na Facebooku pomaga wykorzystać zależności pomiędzy postami oraz lepiej dostosować Twoje posty do algorytmu Facebooka. Rozwińmy nieco ten temat, by móc lepiej przygotować się do budowy harmonogramu.

    Na Facebooku mamy cztery podstawowe rodzaje postów: zdjęcie, video, link i tekst. Posty z linkami dzielą się również na pojedyncze linki oraz karuzelę z kilkoma zdjęciami. Poza tekstem, każdy z formatów jest do czegoś przydatny i poprzez pryzmat jego właściwości powinniśmy patrzeć na cele jakie stawiamy przed naszymi postami.

    Posty z linkiem – z jednym dużym zdjęciem (wymiary 1200x630px) lub kilkoma mniejszymi (600x600px). W przypadku YouTube’a, jest to mała miniatura zaciągnięta z ustawień treści na YT. To format, którego używamy tylko do przekierowania użytkownika do innej strony – z klipem, koszulką, wywiadem itd. Za wyjątkiem klipów zlinkowanych z YouTube – w przypadku muzyków nie generują dużej liczby lajków, gdyż odbiorca wypada poza Facebooka i teoretycznie koncentruje się na tym, co jest na zewnętrznej stronie. Jego zasięg wzrasta wraz z liczbą kliknięć w link. Ta z kolei, poza godzinami publikacji, mocno zależna jest także od grafiki jaką umieścisz. W przypadku klipu lub utworu audio, użytkownik może odtworzyć treść bezpośrednio w swoim strumieniu aktualności (News Feedzie), stąd też większa niż zwykle liczba interakcji typu like/komentarz/share pod takimi postami – odbiorcy nie zawsze wychodzą poza Facebooka, łatwiej wykonać im interakcję na fejsie.

    Posty ze zdjęciem – najlepiej publikować w formacie 1200x900px lub 1200x630px. Wzmagają zaangażowanie odbiorców, generują lajki, komentarze i udostępnienia, zwłaszcza gdy są to zdjęcia robione przez artystę lub z artystą. Zdjęć używamy do zwrócenia uwagi, nigdy nie wykorzystuj ich do przekierowania do strony zewnętrznej. Kliknięcia w link w takim przypadku nie wpływają na zasięg post. Najlepiej sprawdzają się, gdy chcemy przekazać fanom jakąś informację, którą powinieneś umieścić w treści posta lub na samej grafice.

    Posty z video – generalnie powinny generować największe zaangażowanie. W przypadku muzyki jednak jest to zależne od tego jakie to jest video i o czym mówi. Film nagrany przez muzyka np. telefonem będzie miał o wiele większe statystyki interakcji odbiorców niż na przykład animacja z zapowiedzią teledysku lub płyty. Prawdą jednak jest, że i w przypadku takiej animacji video spełni swoje zadanie. Jeżeli chcesz podbudować świadomość swojej osoby, wykorzystaj do tego właśnie post z video, najlepiej nagranym własnym telefonem. Jeżeli chcesz wykorzystać ten format postów do przekazania innych informacji, stwórz animację, dodaj lektora oraz koniecznie napisy. 70% filmów na Facebooku odtwarzanych jest bez głosu!

    Mamy więc trzy podstawowe rodzaje postów jakich będziemy używać. Skupmy się teraz na tym, do kogo według algorytmu docierają Twoje posty.

    Facebook stara się dbać o swoich odbiorców pokazując w ich News Feedzie treść, wobec której według algorytmu odbiorcy najbardziej skłonni są wejść w interakcję. Po polsku: algorytm fejsa pokazuje Ci to, w co według niego jesteś najbardziej skłonny kliknąć, polubić, skomentować i tak dalej. Liczy się także sam czas jaki poświęciłeś na posta zatrzymując się na nim, np. klikając „czytaj więcej” przy zdjęciu z długim opisem. Każda najmniejsza interakcja z postem ma wpływ na to, co widzisz w swoim strumieniu aktualności. Ciężko to wykorzystać? Wcale nie.

    Najtrudniejsze nie jest wbrew pozorom odpowiednie ułożenie postów następujących po sobie tak, by wykorzystać algorytm, a nie z nim walczyć, ale publikacja w odpowiednich godzinach. Z doświadczenia w przypadku promocji różnorakich treści muzycznych i okołomuzycznych wiem, że najlepszymi godzinami na publikację postów na Facebooku są godziny 15-18 i 20-21 od poniedziałku do czwartku, 15-16 w piątki oraz 13 i 17 w soboty i niedziele. Dotyczy to artystów na bardzo różnym poziomie wielkości fanpage’y oraz marek odzieżowych i wytwórni.

    Wracając do kwestii tego, do kogo docierają Twoje posty. Otóż jak się okazuje każdy z nich w pierwszej kolejności może trafić do zupełnie innych osób. Dlaczego?

    Algorytm Facebooka chcąc dopasować treść do zachowania i zainteresowania odbiorców w pierwszej kolejności pokazuje go ludziom, którzy najchętniej reagują według niego na określony rodzaj posta. Wyobraźmy sobie łańcuch podzieloną na elementy. I tak, posty  z linkiem w pierwszej kolejności docierają do osób, które najchętniej klikają linki do stron zewnętrznych oraz ich znajomych, którzy także charakteryzują się tego typu zachowaniem. Następnie do osób, które klikają w linki nieco mniej chętnie i ich znajomych o podobnym stopniu interakcji. Serwis przerabia tak kolejne elementy łańcucha aż dotrze do ostatniej grupy, najmniej zaangażowanych osób. Ta sama zasada tyczy się wszystkich typów postów.

    To jednak nie wszystko – popularność posta ma znaczenie dla jego żywotności. Jeżeli post szybko „nie zażre”, to jego dystrybucja zatrzyma się na którymś z wczesnych poziomów. Facebook nie chce pokazywać ludziom czegoś, co ich nie angażuje. Dlatego ilość interakcji ma znaczenie dla algorytmu i tego jak długo popularny będzie Twój post.

    Jednym z rozwiązań wydaje się być w takim razie opublikowanie drugiego takiego samego posta za kilka godzin. Spotykane jest to często w muzyce w odniesieniu do promocji nowych singli. To jednak ślepa uliczka – ta sama treść opublikowana w ciągu kilkudziesięciu godzin odczytywana jest przez algorytm jako spam, przez co ma ograniczony zasięg. Zobaczą go osoby, które nie widziały poprzedniego posta, z grup „końcowych” tzn. charakteryzujących się najmniejszą szansą interakcji z określonym rodzajem treści.

    UPDATE! 29 czerwca Facebook ogłosił zmiany w algorytmie, które sprawiają, że w pierwszej kolejności w Twoim News Feedzie pojawiać się będą posty znajomych, z którymi często wchodzisz w interakcje. Update kładzie też nacisk na treści angażujące Ciebie jako użytkownika – oznacza to prawdopodobnie, że internetowi influencerzy (jutuberzy, muzycy oraz inni celebryci) są nieco bardziej faworyzowani. Musisz „tylko” zadbać o to, by tworzyć naprawdę wartościowy dla Twoich odbiorców content. Dodatkowo – zmiany kładą także większy nacisk na wykrywanie „spamu”, co oznacza, że np. linki do jednego singla następujące po sobie w krótkim czasie będą miały jeszcze mniejsze zasięgi.

    Tworzymy ogólny kalendarz treści na Facebooku

    Mamy background naszych działań, rozumiemy mniej więcej co i na co wpływa, czas najwyższy wziąć się za kalendarz treści. Przygotujmy najpierw ogólny kalendarz publikacji, pozwalający Ci na dobór samej tematyki treści, ale trzymający się tylko rodzajów postów. To podstawowy rodzaj kalendarza, przydatny w okresie pozbawionym singli i promocji płyty. Pozwala na zachowanie regularności komunikacji i wyrobienie w sobie nawyku, który zaprocentuje w przyszłości, przy promocji płyty.

    Do stworzenia kalendarza wykorzystamy zwykłego Excela.

    Krok 1 – przygotowanie Excela

    W nowym arkuszu podziel arkusz na miesiące, dni tygodnia oraz dni miesiąca.

    Krok 2 – liczba i rodzaj postów

    Przyjmujemy, że rdzeń naszej komunikacji tworzy 7 postów w ciągu tygodnia, czyli jeden post dziennie. W rdzeniu nie ujmujemy promocji nowych singli, tylko typy postów, jakie powinny pojawić się konkretnego dnia. Ich tematyka zależna jest od Ciebie.

    Rdzeń dzielimy – na 4 zdjęcia i 3 linki tygodniowo. Jeżeli chcesz i masz możliwość, jeden z postów ze zdjęciem możesz przerobić na video. Dwa video tygodniowo na profilu artysty to już nieco za dużo, więc najlepiej pozostań na jednym.

    Tematykę zdjęć ustalasz sam. Czy to Twoje życie prywatne, czy zdjęcie z koncertu, Twój deal. Linki natomiast to zarówno linki do YouTube’a, jak i do sklepu internetowego. Wpisując je w rdzeń komunikacji zachowasz równowagę między promocją swojej osoby, a promocją swojej muzyki (i ewentualnie odzieży).

    Krok 3 – umieszczenie postów ze zdjęciem

    Wbrew pozorom nie wystarczy nam zaznaczenie np. co drugiego dnia na posty ze zdjęciem. Pomyślmy o tym biorąc pod uwagę możliwości jakie daje konkretny dzień oraz oczekiwania odbiorców.

    Pierwsze zdjęcie umieśćmy w niedzielę. To z jednej strony daje Ci możliwość wrzucenia zdjęcia z koncertu lub powrotu z koncertu. Nie grasz? Nie szkodzi – zdjęcie przedstawiające skutki weekendowej imprezy lub niedzielny odpoczynek też jest w tym przypadku bardzo ok. Skoro przy dniach wolnych jesteśmy – drugie zdjęcie publikujmy w piątek. To umożliwia zapowiedź weekendowych koncertów, przygotowania do piątkowej imprezy, wyjazdu i tak dalej.  Zostały nam jeszcze dwa. Co z nimi?

    Poniedziałek to dzień premier nowych singli, jeden z najbardziej obleganych, co oznacza największa konkurencję w linkach. Wrzućmy w takim razie trzecie zdjęcie – możesz na przykład pokazać coś z życia prywatnego lub podzielić się zdjęciem z planu jakiegoś teledysku, czy koncertu. W kwestii singli podobną sytuację mamy z środą, absolutnie najgorętszym dniem każdego tygodnia pod kątem nowych numerów. Po co bić się z innymi o uwagę odnośnie muzyki, zwłaszcza kiedy nie masz żadnych nowych treści? W takim razie czwarte zdjęcie publikujemy w środę.

    W takim wypadku publikację zdjęć przewidujemy na poniedziałek, środę, piątek i niedzielę.

    Krok 4 – umieszczenie linków

    Teraz sprawa jest już dużo prostsza. W nasze wolne dni, to znaczy we wtorek, w czwartek i sobotę publikujemy linki. Tu również jest jednak jedna kwestia, którą koniecznie musimy wziąć pod uwagę. Raz na dwa tygodnie lub raz na tydzień przydałoby się przypomnieć ludziom o możliwości zakupu naszej płyty lub ubrań. By wiedzieć jaki dzień byłby do tego najlepszy, dobrze będzie jeżeli zorientujesz się w jakie dni sklep, w którym dostępna jest Twoja płyta, odnotowuje największą liczbę zamówień. Umieszczenie na fejsie linka do zakupu w taki dzień lub dzień przed zwiększa szanse na kolejny sprzedany produkt.

    Krok 5 – wciel kalendarz w życie

    No i gotowe. Teraz pozostało najtrudniejsze – zastosowanie się do harmonogramu, który ułożyłeś i modyfikowanie go w zależności od reakcji osób.

    Tworzymy promocyjny kalendarz treści na Facebooku

    Póki co było prosto. Teraz czas na coś, co dla osób robiących to pierwszy raz jest tak zwanym „hardkorem”. Dlatego przejdziemy to krok po kroku, tłumacząc co, dlaczego i kiedy. Kalendarz promocji singla. W przypadku poruszonym poniżej skupiam się na standardowej promocji ujmującej:

    – linki do nowego singla

    – trailer video singli

    – jedno zdjęcie jako zapowiedź singla

    – jedną grafikę jako zapowiedź singla

    – linki do zakupu płyty

    Skupiam się na singlu, nie całościowej promocji płyty, ponieważ nie jestem tu od odwalania czarnej roboty 😉 Jeżeli masz tylko jeden singiel, a do startu preorderu płyty lub jej premiery pozostało jeszcze dużo czasu, możesz na spokojnie zastosować właśnie ten kalendarz.

    Pod uwagę biorę działania na  jednym fanpage’u, dotyczące jednego singla, prowadzone na przestrzeni 10 dni.

    Nadal korzystamy z Excela. Nie musisz otwierać nowego pliku, będziemy działać na nowych arkuszach.

    Krok 1 – ustalamy całościową liczbę postów

    Najpierw zastanówmy się ile postów potrzebujemy do promocji naszego singla. Z rozpiski powyżej wynikałoby, że potrzebujemy tylko 4. Faktem jednak jest, że w pierwszych 48 godzinach po premierze singla musimy się postarać o jak największą liczbę wyświetleń naszego singla. Dlatego też poza 3 postami przed premierą, opublikujemy aż 5 linków do samego singla.

    Podsumowując – w ciągu 10 dni opublikujemy 9 postów związanych z naszym singlem.

    Krok 2 – przygotowanie do premiery

    Premiera singla „z partyzanta” bez naprawdę mocnej rozpoznawalności, dużego profilu na Facebooku oraz dużej liczby subów na kanale YouTube jest marnowaniem potencjału. Odbiorców do premiery trzeba przygotować, zwracając ich uwagę na nową treść jeszcze zanim ujrzy światło dzienne. Musimy zadbać o powtarzalność komunikatu.

    Przyjmijmy na potrzeby wpisu, że premierę nowego teledysku zaplanujemy na czwartek. W takim wypadku możemy zacząć promowanie singla od poniedziałku. Na pierwszy ogień, jako zdradzające najmniej z samego teledysku, a jednocześnie jasno informujące o zbliżającej się premierze, leci zdjęcie zapowiadające klip. Z doświadczenia wiem, że aż do przedednia premiery najlepiej pisać o tym, że utwór pojawi się „niebawem”. Zbyt dużo może zdarzyć się do „dnia zero”, by już na wstępie informować o konkretnej dacie.

    Drugiego dnia działań promocyjnych publikujemy trailer video załadowany na Facebooka. Nie ma sensu zaśmiecać kanału YouTube, lepiej wykorzystać możliwości i zalety fejsa.  W tym momencie nadal mówimy o premierze „niebawem”, ale zdradzamy już nieco więcej szczegółów na temat samego wyglądu teledysku.

    Trzeci dzień, w naszym przypadku ostatni przed premierą, to czas na ostateczne przypomnienie o premierze. Dlatego też właśnie tego dnia publikujemy grafikę zapowiadającą singiel – wraz z godziną i nazwa kanału, na którym zostanie opublikowany. Możesz też dodać link do kanału YT, najlepiej wraz z dopisaną do adresu URL komendą „?sub_confirmation=1”, która od razu pozwoli użytkownikowi zdecydować o subskrybowaniu kanału.

    Krok 3 – premiera singla

    Doszliśmy do dnia premiery. Od razu mówię – to nie jest dzień, w którym działasz na zasadzie „puść link i newsa, a potem popatrz co będzie się działo”. To dzień, w którym po prostu MUSISZ zadbać o jak największy zasięg linka do Twojego singla. Udostępnienia Twoich znajomych na ich profilach prywatnych czy też na fanpage’ach. To pracuje na efekt Twoich działań. Co jednak możemy zrobić sami, na własnym fanpage’u?

    Po pierwsze – odpowiednio wybrać godzinę premiery. Okres między 15:00, a 17:00 jest zdecydowanie najlepszy. To czas publikacji Twojego pierwsze posta z linkiem do singla na YouTube.

    Po drugie – naprawdę warto pisać coś więcej niż tylko „premiera, sprawdzaj!”. Dodaj kilka słów od siebie, daj ludziom od siebie coś więcej niż suchą informację. Dodatkowo dodaj wezwanie do udostępniania, np. „podaj dalej” – niby nic, a zawsze dobrze działa.

    Po trzecie – nie zakładaj, że pierwszy link dotarł do wszystkich zainteresowanych. W dniu premiery udostępnij linka jeszcze raz, między 20 a 21. Pamiętaj jednak o tym, co pisałem powyżej na temat odczytywania tej samej treści jako spam. Wykorzystaj inne źródła informacji o singlu, które zawierają link do YouTube.

    Od tego momentu musisz liczyć na odbiorców i znajomych, którzy nadal powinni udostępniać Twój singiel.

    Krok 4 – promocja przez 48h od premiery

    Pierwsze 48 godzin jest dla singla w Internecie kluczowe. To, co będzie działo się z nim w tym czasie determinuje liczbę wyświetleń jaką osiągnie w nadchodzących dniach. Co robimy, by wspomóc singiel?

    Korzystamy z kolejnych dwóch linków do singla. Nie mogą to być dwa wykorzystane poprzednio, potrzebujesz więc nowych źródeł. Każdy z linków publikuj o 16 lub 17 w dni powszednie lub o 13 lub 14 w weekendy.

    Krok 5 – promocja przez kolejne 3 dni

    Moglibyśmy dodać każdego dnia linka, ale… tu już nie chodzi o algorytm, a o ludzi.  To byłby spam.  Ósmego dnia dodaj jeszcze jeden link, powinien przejść już także bezpośredni do YT. Co z pozostałymi dwoma dniami? To już zależy od Ciebie. Ja zwykle nie robię nic w kwestii premiery singla w obawie przed natarczywą promocją i wykorzystuję rdzeń komunikacji artysty.

    Co będzie działo się dalej, w 50% zależy od Twoich słuchaczy. Pozostałe 50% to ustawienia na YouTube oraz promocja Twojej osoby i twórczości, może płyty. Bo jeden singiel, za którym nie idzie nic więcej, pozostanie tylko singlem. Mając do wyboru 5 nowych utworów dziennie i żądnych informacji od Ciebie – ludzie po prostu zapomną. Nieważne jakim gwiazdorem jesteś – cisza w komunikacji sprawia, że będzie gorzej. Im dłużej jesteś ciszej – tym mniej wyświetleń możesz się spodziewać.

    Data dodania: 01.07.2016 Kategoria: Muzyka na Facebooku