Co wpływa na wyświetlenia na YouTube?
  • Inne
  • Muzyka na YouTube
  • Muzyka na Instagramie
  • Muzyka na Facebooku
  • Strategia Social Media
  • Co wpływa na wyświetlenia na YouTube?

    Pytanie uważane za wręcz głupie, bo według większości odpowiedź jest banalna. Ich zdaniem to „liczba subskrybentów oraz jak najwięcej wejść z Facebooka”. To jedynie część, mniej niż 30% całej odpowiedzi. By to zrozumieć, trzeba połączyć kropki – a tych kropek jest naprawdę sporo. Poznajmy więc chociaż kilka z nich.

    O tym ile wyświetleń zdobędziesz na YouTube wcale nie decyduje tylko link na Twoim fanpage’u oraz siła Twojego kanału na YouTube. Wszyscy chcielibyśmy żeby to było aż tak proste – spraw jest jednak o wiele bardziej złożona. Przyjrzymy się zatem całemu procesowi pozyskiwania wyświetleń, rozkładając go na kilka mniej elementów. Dzięki temu przejdziemy do mocnego ogółu trochę głębiej, zyskując większy niż dotychczas wpływ na wynik naszych treści na YouTube.

    Po pierwsze i najważniejsze – wyświetlenia Twoich treści zależą od Twoich działań w co najmniej dwóch środowiskach. Pierwszym z nich jest sam YouTube, natomiast drugie to wszystkie serwisy zewnętrzne takie jak Facebook, serwisy informacyjne, Instagram (każde z nich jednocześnie jest swoim własnym specyficznym „środowiskiem”) i tak dalej. By zrozumieć więcej, musimy przyjrzeć się obu płaszczyznom naszych działań.

    Zacznijmy od samego YouTube.

    Tytuł

    Myślisz, że tytuł to prosta sprawa? Artysta i nazwa utworu, to tylko część tego, jak powinien wyglądać tytuł. Zawsze powinieneś dodawać producenta i gości. Zwłaszcza jeżeli są popularniejsi od Ciebie.

    Dlaczego? Bo dzięki temu ich fani posłuchają także Ciebie, co daje Ci szanse na większą rozpoznawalność oraz przekonanie do siebie zupełnie nowych odbiorców.

    To jednak jest dość oczywiste i nie wymaga dłuższego tłumaczenia. Dlatego przejdźmy do bardziej złożonych kwestii.

    Opisy filmów

    Nie zliczę ile razy spotkałem się z klipami, w które wstawiono po prostu ciąg zdań, z którego miałem wyczytać interesujące mnie informacje. Najgorsze co możesz zrobić, to wstawić kilka zdań. Spróbujmy więc zbudować szablon opisu treści na YouTube, który z jednej strony pozwoli odbiorcy na zrozumienie tego co chcesz przekazać, będzie zawierać jasne dla niego informacje, a z drugiej zwiększy widoczność Twojej treści w wyszukiwarce serwisu.

    Jeżeli chcemy spełnić większość warunków algorytmu YouTube i poprawić efektywność opisów także pod względem sprzedaży naszej płyty/liczby nowych fanów na Facebooku i tak dalej, powinien on wyglądać następująco:

    Linki do sklepu oraz linki social media – nie bez powodu są na samej górze. YouTube pod każdą z treści pokazuje pierwsze trzy linijki opisu. By zobaczyć dalszą część opisu musisz kliknąć „pokaż więcej”.  Podając linki do zakupu płyty oraz swoich kanałów społecznościowych zwiększasz szansę na sprzedaż lub powiększenie swojej społeczności.

    Krótki opis treści – krótki opis, np. fragment tekstu PRowego, informującego o utworze, o tym co promuje, który to singiel płyty, podający datę premiery płyty oraz zawierający całą resztę informacji, które uznasz za niezbędne.

    Informacje o treści – po pierwsze, ta część to ukłon w stronę użytkownika, który chce sprawdzić szybko informacje na temat osób stojących za utworem. Po drugie, to także ukłon w stronę współautorów – producentów, osób odpowiedzialnych za mix i mastering i tak dalej. Po trzecie to zbiór słów kluczowych, który jest w stanie wydatnie pomóc w uwzględnieniu Twojej treści w wyszukiwarce. Algorytmy YT są w stanie (chociażby na podstawie przeszłych wyników) rozpoznać wykonawcę, producenta i tak dalej. I dzięki takim rzeczom użytkownik szukający np. utworów danego producenta trafia na Twoją treść, przy okazji dokładając kolejne wyświetlenia.

    Dodatkowe linki – powtórzenie linków umieszczonych na początku opisu. Po co? Nie zakładaj, że użytkownik będzie chciał przescrollować do góry ekran – zamiast ryzykować, że opuści stronę z Twoją treścią, daj mu jeszcze raz okazję na zakup płyty, subskrypcję kanału lub dołączenie do społeczności na Facebooku. Masz stwarzać okazje, nie je marnować.

    Tekst utworu – często spotykam się z pytaniem „po co”? Jestem pewien, że każdemu z nas chociaż raz zdarzyła się sytuacja, w której do głowy wpadł jakiś utwór, z którego zapamiętaliśmy jakiś fragment tekstu np. refren lub wers w zwrotce. Jednak nie znając jego tytułu lub wykonawcy mamy problem z odnalezieniem go w sieci. Tekst utworu poniekąd załatwia tę sprawę – wpisując fragment tekstu zarówno w Google, jak i YouTube wśród wyników pojawić się może właśnie nasza treść.

    Tagi filmów

    Wydaje się, że odkąd YT zmienił nieco design serwisu i ukrył tagi pod treściami, zwykły użytkownik nie może ich sprawdzić. Nic bardziej mylnego. Sprawdzając źródło strony możemy określić jakie tagi zostały przypisane do konkretnej treści na kanale. I co się okazuje? Większość muzyków używa zaledwie trzech-czterech tagów, składających się z nazwy artysty, kanału, producenta i tytułu. I to jest potężny błąd.

    Tagi nie muszą być ograniczone – umieść tam zespół, z który jesteś związany, artystę, z którym już nagrałeś utwór, miasto, w którym mieszkasz i tak dalej. Zadaniem tagów jest wyświetlenie Twojej treści po wpisaniu odpowiedniego hasła – dlatego tworząc je powinieneś odpowiedzieć sobie na pytanie „przy jakim haśle w wyszukiwarce powinien pojawić się mój kanał i treść”. Uważaj z abstrakcyjnymi tagami – YT umieszcza filmy na zasadzie ich podobieństwa i tagów, a jeżeli Twoja treść nie będzie się klikać, zacznie spadać w wynikach wyszukiwania. Im lepiej dobrany tag, tym większa liczba kliknięć w Twoją treść, a to skutkuje lepszą pozycją w wynikach. Oczywiście w bardzo dużym uproszczeniu mówiąc.

    Polecane filmy

    Tzn. te wyświetlane po prawej stronie serwisu. Bazując właśnie na tagach, opisie oraz tytule treści, a także kanale i jego opisie oraz tagach. Dzięki nim użytkownik przechodzi płynnie z jednej treści do drugiej, co czyni je bardzo efektywnymi. Akapitów powyżej nie pisałem dlatego, że nie miałem co robić z czasem – wyżej umieszczone informacje pomogą Twojej treści znaleźć się wśród innych filmów, co zapewnia w jakiejś części jej dystrybucję w serwisie. Konkurencja jest spora, dlatego im lepiej dostosujesz wszelkie ustawienia danego filmu/odsłuchu, tym lepiej dla Ciebie.

    Najpopularniejsze w YT

    Czyli najpopularniejsze filmy w serwisie w danym regionie w określonym czasie. To już dużo cięższa sprawa. Dostaje się tam garstka wszystkich treści publikowanych każdego dnia, a jeśli chcesz się dostać do kategorii „muzyka”, to musisz się zmierzyć z najpopularniejszymi artystami w Internecie. I to niekoniecznie polskimi, gdyż treści zagranicznych artystów również znajdują się w polecanych, jeżeli użytkownicy z danego kraju chętnie go wyświetlają.

    Nierealne? Nic bardziej mylnego. W przypadku weekendów utwór dostaje się do polecanych, jeżeli osiągnie od 160 do 200 tysięcy wyświetleń w ciągu 24h (tak wyglądało to w grudniu). Od poniedziałku z racji publikacji większej liczby treści znanych artystów, ten próg się zwiększa. Jasne, to bardzo wysoko zawieszona poprzeczka, ale to nie sekcja zarezerwowana tylko dla największych gwiazd. Znalezienie się w gronie najpopularniejszych zapewnia duży skok wyświetleń – a to jak długo utrzymasz się w tym gronie, jest zależne w największej części od Ciebie. Więcej na ten temat w dalszej części tekstu.

    Ilość to nie wszystko

    Kwestia wpływu subskrypcji kanału na wyświetlenia to tez kwestia wyprowadzenia paru wytwórni i artystów z błędu. Zanim jednak do tego przejdę, czas na kilka oczywistych (dla tych znanych i dużych) faktów.

    Liczba subskrypcji wpływa na pozycjonowanie kanału oraz jego treści. Im więcej subskrybentów, tym więcej osób otrzyma powiadomienie mailowe i przez aplikację mobilną linkujące do właśnie opublikowanego na YT utworu. Z tego powodu warto zachęcać do pozostania na dłużej na kanale. To dzięki tym osobom zdobywasz pierwsze wyświetlenia, oceny i komentarze, a także linki z serwisów zewnętrznych. To Twoja „armia”, która powinna zapewnić Ci rozprzestrzenianie się Twojej treści przez jej własne kanały, na które Ty nie masz wpływu. To oni mogą zarekomendować swoim znajomym Twój utwór jako ten warty przesłuchania – a to o wiele skuteczniej zachęca do wyświetlenia treści niż jakikolwiek link z Twojego fanpage’a lub reklama.

    I właśnie dlatego powinieneś dbać o jakość swoich subskrypcji. Panuje przekonanie, że setki tysięcy subskrypcji na kanale muzycznym będą skutkować większą liczbą wyświetleń nowej treści niż kanał z kilkudziesięcioma tysiącami subów. By tak faktycznie było musi być spełniony jeden warunek – Twoje suby muszą być „aktywne” tzn. muszą to być ludzie, którzy dzięki stałej stymulacji z Twojej strony będą chętnie sprawdzać co opublikowałeś, a jeżeli uznają to za dobre, polecą materiał np. na swoim Facebooku. Największe wytwórnie – m.in. Step Records, w tym celu publikuje co miesiąc zestawienia dziesięciu najczęściej wyświetlanych utworów, co jest jakimś wyjściem dla wznowienia chociażby minimalnego zainteresowania singlem sprzed miesiąca.

    Zaangażowani użytkownicy, którzy subskrybują Twój kanał, zostawiają także komentarze i oceny treści – które również są jednym z czynników wspierających pozycjonowanie treści, a więc również pomagają w zdobyciu wyświetleń.

    30 tysięcy subskrypcji lepsze niż milion? Tak, jeżeli te 30 tysięcy to zaangażowani użytkownicy kanału, na którym stale pojawiają się Twoje treści. Jeżeli w takim przypadku Twoja treść nagle pojawi się na innym (teoretycznie mocniejszym) kanale, nie licz, że zdobędziesz dużo większą liczbę wyświetleń.  Twoi fani są w innym miejscu, o utworze dowiedzą się z Twojego Facebooka lub z newsów PRowych – nie z zupełnie innego kanału na YT. Nie dowiedzą się o premierze z powiadomienia YouTube’a, co znacznie wydłuża ich drogę do nowej treści Twojego autorstwa. Oczywiście im więcej treści opublikujesz na tym drugim kanale, tym więcej użytkowników przybędzie tam dla Ciebie. Musisz się jednak liczyć z faktem, że w przypadku pierwszego utworu na nowym kanale (nawet duuużo mocniejszym) liczba uzyskanych wyświetleń może Cię zawieść.

    Regularność i jakość treści

    Wyżej napisałem „Twoje suby muszą być „aktywne” tzn. muszą to być ludzie, którzy dzięki stałej stymulacji z Twojej strony będą chętnie sprawdzać co opublikowałeś, a jeżeli uznają to za dobre, poleca materiał np. na swoim Facebooku”. Co konkretnie miałem na myśli? Właśnie regularność. Myślisz, że youtuberzy bazują tylko na popularnych tematach? Ich odbiorcy, tak jak Twoi, chcą rozrywki. Jeśli nie będziesz jej dostarczał regularnie, zapomną o Tobie.

    W polskim rapie od zeszłego roku coraz bardziej popularny staje się trend „cykli” utworów. Swoje serie muzyczne mieli Solar, Białas, Theodor, Toczek i paru innych. W niektórych przypadkach utwory te ostatecznie zostały wydane fizycznie – nawet po roku od ich publikacji. Z jednej strony mamy przywiązanie odbiorcy (bo utwory, które się podobają, są dobre – co można rozumieć jako treść dobrej jakości), z drugiej przy założeniu regularności publikacji jesteśmy w stanie wciąż utrzymywać odbiorców jako aktywnych subskrybentów i stale powiększać swoją bazę.

    Abstrahując od charakterystyki konkretnego gatunku muzycznego, jest coś, czego odbiorcy muzyki oczekują od muzyków – chcą stałej, regularnej rozrywki. Już otrzymują ją z innych źródeł, głównie od youtuberów. Muzyka z jakiegoś powodu na ich oczekiwania nie odpowiedziała. Nie mów mi, że nagranie utworu jest trudne i czasochłonne – nagranie dobrego i złożonego odcinka (patrz Krzysztof Gonciarz, Abstrahuje, Włodek Markowicz) jest co najmniej tak samo absorbujące czas twórcy jak stworzenie podkładu muzycznego, napisanie tekstu i jego nagranie, wraz z procesem mixu i masteringu. Oni mogą to robić regularnie, mieć pomysły na kolejne treści – co przeszkadza Tobie?

    Dość już o samym YT – dla wielu muzyków powyższe rzeczy są jednak dość oczywiste. Przejdźmy więc do mniej oczywistych kwestii, które wciąż dotyczą YT, jednak już nie tak bezpośrednio jak powyższe.

    Dystrybucja treści w innych serwisach

    Masz treść na YT. I co z nią zrobisz? Przyjęło się, zwłaszcza w najbardziej rozwiniętym w Internecie gatunku muzycznym – hiphopie, że zaraz po publikacji materiału wysyła się newsy do serwisów muzycznych, publikuje linki na YT i liczy na subskrybentów kanału. Czyli zapewnia się dystrybucję treści w serwisach zewnętrznych w pierwszych 24h.

    Celem tych działań jest zapewnienie jak największej liczby linków zewnętrznych do treści na YT, co generuje wyświetlenia i, jeżeli będzie ich wystarczająco dużo, spowoduje umiejscowienie Twojej treści w polecanej przez YouTube’a. Innymi słowy – musisz napędzić licznik wyświetleń do momentu, w którym zacznie kręcić się sam.

    Bez dystrybucji treści polegniesz – nawet jeżeli będzie ona prosta, wręcz prymitywna, polegająca na linkowaniu na różnych grupach Facebookowych, to jest już coś. Niezłym pomysłem wydaje się też stworzenie swojej własnej grupy na Facebooku (o tym w dalszej części tekstu).  Pamiętaj – im większy zasięg informacji o Twojej treści, tym lepiej.

    PRowe newsy – nie wyświetlenia, a świadomość

    Często mylnie pojmuje się rolę newsów wysyłanych do serwisów informacyjnych, tzn. postrzega się je jako cel do zdobycia wyświetleń z szerokiej grupy docelowej (nie głównego rdzenia odbiorców, bo Ci są raczej skupieni na fanpage’u). Tymczasem (co pojmują wytwórnie, ale niekoniecznie niezależni artyści) newsy przede wszystkim budują świadomość istnienia takiego muzyka jak Ty i faktu nowej treści jaką dostarczasz.

    Myślenie na zasadzie „wypuściłem newsy, dodałem link na Facebooku, zobaczymy jak będzie” jest absolutną pomyłką. Informacja prasowa musi zostać opublikowana jak najszybciej, bo być może wyświetlenia Twojego newsa znacząco poprawią licznik na YT – ale w analityce YT żaden serwis zewnętrzny nie wygra na dłuższą metę z Twoimi profilami społecznościowymi oraz samym YT. Informacja jest jedną z wielu w serwisie muzycznym – jeżeli trafisz ze swoim utworem na premierę kogoś znacznie popularniejszego od Ciebie, na 100% przegrasz.

    Dlatego news o premierze to tylko element – pomyśl na tym, jak przez kolejne dwa dni po premierze serwować kolejne informacje na temat nowej treści. Dzięki temu będziesz każdego dnia obecny w świadomości użytkowników przeglądających newsy.

    Silna społeczność w innych kanałach

    Pisałem już o aktywnych subskrybentach na kanale YouTube. Równie ważna jest jednak aktywność fanów na Twoich innych profilach społecznościowych. To, co robisz na swoich profilach na Facebooku, Instagramie czy Snapchacie MA WPŁYW na Twoje treści na kanale YouTube. Dlaczego?

    Im bardziej popularny się stajesz, tym mniejszą rolę w kwestii Twojej popularności odgrywa muzyka. Nadal jest ona jej rdzeniem, ale ludzi coraz bardziej zaczyna interesować to kim jesteś, jaki jesteś i… co możesz im zaoferować. O ile w przypadku YouTuberów możemy mówić w większości o rozrywce lub wiedzy praktycznej (tutoriale, zwłaszcza kosmetyczne), o tyle główną siłą muzyki i muzyków są emocje.

    Utwory dają odbiorcom cały wachlarz tychże – od smutku, przez radość i wspomnienia, po motywację i możliwość udania się „w inny świat”, nawet na czas kilku minut muzyki. Muzycy dają rozrywkę, wiarę, przykład, przekładają swoje poglądy na swoich odbiorców. Są „influencerami”, tzn. Liderami Opinii. Każde słowo, które wypowie/napisze popularny muzyk, łatwo znajduje odbiorców… i naśladowców. Dlatego im bardziej jesteś popularny, tym większą odpowiedzialność ponosisz za swoje słowa oraz ich konsekwencje.

    Dbaj o swoich odbiorców na każdym z profili. Nie musisz ich mieć kilkuset tysięcy – mniejsze grupy łatwiej zaangażować, wraz z wzrostem liczby odbiorców, zwiększa się dystans pomiędzy Wami. Dlatego np. w przypadku Facebooka alternatywą są grupy, na których udzielając się z konta prywatnego jesteś w stanie wywierać jeszcze mocniejszy wpływ na Twoich fanów. Zresztą zaangażowanie na Facebooku poza samym byciem cały czas „na tapecie” w świadomości swoich odbiorców, ma również odbicie bardziej statystyczne, Algorytm tego serwisu zbudowany jest tak, by każdy wcześniejszy post miał wpływ na późniejszy. Chcesz klików w link do klipu na YouTube? Zadbaj o to, by we wcześniejsze posty Twoi odbiorcy angażowali się bardzo silnie – dzięki temu szansa, że zobaczą post z linkiem się zwiększa.

    Co z innymi kanałami, takimi jak Instagram, Twitter czy Snapchat? Pierwszy i drugi serwis to środowisko, które w Twoich strumieniu aktualności pokazuje wszystkie posty jakie opublikowały obserwowane przez Ciebie profile. To dobrze? Wręcz przeciwnie. Im więcej kont obserwujesz, tym więcej postów otrzymujesz – czyli tym mniej z nich jesteś w stanie zapamiętać. W aktualnościach Twoich odbiorców pokazujesz się na chwilę, informacja o Tobie ginie wśród innych. Dlatego tym bardziej ważne jest utrzymywanie tam regularnej i angażującej treści. I wymaga to więcej wysiłku niż w przypadku Facebooka.

    Snapchat… to nie serwis społecznościowy. Określa się go jako komunikator społecznościowy – tak naprawdę wysyłasz wiadomość bezpośrednio do obserwujących Cię osób. Prosto na ich telefon. Snapchat umożliwia absolutną bezpośredniość kontaktu w ograniczonej formie. Dla muzyków rozumiejących społeczność w Internecie (np. Dawid Kwiatkowski, Saszan, Margaret), to istny raj. Będąc aktywny na Snapchacie stawiasz na zupełną spontaniczność i szczerość – 24h przez 7 dni w tygodniu. Im rzadziej tam będziesz, tym gorzej dla Ciebie. Ludzie bez Ciebie sobie poradzą – Ty bez nich w tym serwisie nie.

    Niewykorzystane serwisy o małym zasięgu w naszym kraju, które jednak można wykorzystać do promocji swojej treści to Vine i Periscope. Pierwszy to naprawdę krótkie, nieustannie zapętlane filmy. Jeżeli postawisz na spontaniczność – musisz naprawdę postarać się by regularnie wyłapywać dobre momenty. Nic nie będzie wirusowe, jeżeli w ciągu kilku sekund nie zmieścisz interesującego przekazu, który chce się powtarzać. Periscope to z kolei serwis pozwalający na streaming z dowolnego miejsca na świecie. Obecnie najlepsze tego typu rozwiązanie do przekazu „na żywo” np. z koncertów, wygrywa nawet z przekazem na YouTube. Niebawem jednak każdy z nas na Facebooku będzie miał możliwość relacji na żywo na swoim profilu i fanpage’u – wtedy możliwości streamingu będą jeszcze większe niż dotychczas.


    I… to by było na tyle. Kilka kropek, z kilkudziesięciu lub kilkuset. Tych najprostszych, dla prężnie działających wytwórni wręcz oczywistych. Początkującym jednak bardzo przydatnych. Mam nadzieję, że chociaż trochę Ci pomogłem – pamiętaj jednak, że to tylko wskazówki. Efekty osiągniesz sam, jeżeli będziesz testował i sprawdzał co jeszcze i w jaki sposób możesz zrobić.

    Jeżeli chcesz wrócić do sekcji “Muzyka i YouTube”, kliknij tutaj.

    Data dodania: 08.02.2016 Kategoria: Muzyka na YouTube
    Tagi: , , , , , ,