„Pieprzyć media, dzięki Bogu jest Internet.” - część 2 wywiadu z Winim, właścicielem Stoprocent. — maciejdziedzic.pl
  • Inne
  • Muzyka na YouTube
  • Muzyka na Instagramie
  • Muzyka na Facebooku
  • Strategia Social Media
  • „Pieprzyć media, dzięki Bogu jest Internet.” – część 2 wywiadu z Winim, właścicielem Stoprocent.

    Czas na część drugą długiego wywiadu z Winim, właścicielem szczecińskiej firmy odzieżowej Stoprocent, w której mój rozmówca m.in. wyjaśnia co sądzi o Facebooku, nastawieniu polskich mediów wobec hip hopu, trudnościach z pozyskaniem sponsorów i dlaczego w Polsce nie mamy drugiego Zuckerberga. Znajdzie się tez coś dla fanów MMA, tak więc – let’s go.

    Maciej Dziedzic/rappr.pl: Grupa docelowa muzyki hiphopowej to 14-30 lat – a więc większość stanowią osoby, które teoretycznie nie posiadają dochodów i wydają mało. Jednak polskie wytwórnie utrzymują się z wcale nietaniej odzieży, dzieciaki kupują np. słuchawki Beats by Dre. To jak to w końcu jest – młodzież słuchająca hip hopu jest atrakcyjnym targetem?

    Wini: Powiem Ci tak – wątpię w to, że którykolwiek dzieciak w Polsce ma słuchawki Beats by Dre. Co do koszulek – one są ich dumą, ich radością. Oni na te koszulki długo oszczędzają, proszą o prezent na urodziny czy gwiazdkę. Tak naprawdę większość nie ma szafy wypchanej shirtami swojego ulubionego rapera.

    Ok, ale czy shirty można zastąpić czymś innym, produktem firmy zewnętrznej, niezwiązanej z raperem?

    Można, aczkolwiek jest bardzo ciężko. Sami staramy się pozyskiwać takich sponsorów na nasze klipy, ale idzie nam to bardzo opornie.

    Właśnie – w czym tkwi problem ze sponsorami, ich podejściem? Czemu nie chcą inwestować w hip hop?

    W paru rzeczach. Po pierwsze część z nich to głupki, nie mające pojęcia czym się interesuje młodzież, nie znający w ogóle swojego klienta. Druga rzecz jest taka, że niektóre z tych firm to duże korporacje, gdzie zdobycie kontaktu do osoby decyzyjnej może zająć nawet pół roku lub rok, zakładając, że się uda go w ogóle zdobyć. Trzecia sprawa – nie wszystko da się promować. Nie będziesz przecież wciskał podpasek. Do hip hopu bardzo dobrze nadają się alkohol i wódka, z racji tego, że hiphopowcy są dość sporymi konsumentami alkoholi.

    Tu wychodzi sprawa z polskim prawem…

    No właśnie, tu się zaczyna problem. Bo tego niby nie można reklamować, a potem się okazuje, że jednak można. Chcieliśmy się związać kiedyś z wódką, teraz osobiście z chęcią związałbym się z Wyborową, bo sam takową piję.

    Facebook w znaczącym stopniu zmniejszył dystans między „rapbiznesem”, a słuchaczami. Jak dużą uwagę przykładacie do działań social media? Jaki widzisz potencjał w mediach społecznościowych?

    Facebook jest taką rzeczą, którą podziwiam i nienawidzę. Wyrobił w ludziach poczucie, że każdy jest jakąś gwiazdą. Zrobiłeś coś i musisz o tym napisać, zrobiłeś zdjęcie, to musisz wrzucić… gardzę tym, gardzę tą słabością ludzi do ich potrzeby bycia podziwianym za nic.

    Z drugiej strony jest to fajny sposób informowania ludzi i my z tego korzystamy. Mamy kilka fanpage’y, największy Sobota, potem Stoprocent etc. Możemy mieć kontakt z naszymi fanami czy ludźmi interesującymi się naszymi poczynaniami, ale tak naprawdę gdyby nie było tego Facebooka, to też dalibyśmy sobie radę. Mamy bazę klientów, którzy sami się zapisali, więc jeśli mamy ciekawego newsa to otrzymują go od nas, o tym co ciekawego dzieje się u nas. Ja mam do Ciebie też takie pytanie – wiesz dlaczego Facebook odniósł taki sukces?

    To są media społecznościowe, dające właśnie poczucie podzielenia się ze światem swoimi spostrzeżeniami. NK czy Grono mieli tylko bazę polskich userów. Zuckerberg zrozumiał ludzi, dał im coś, czego nie potrafiły dać inne serwisy.

    Nie, takich ludzi były setki przed nim.

    Więc w czym Ty, Wini, widzisz sukces Facebooka?

    W tym, że on jest Żydem z Harvardu. To jest oczywiste. Oglądałeś film „Social Network”? Polecam, fajny, bardzo ciekawy i pokazuje jedną rzecz. Zanim go oglądnąłem miałem jedno pytanie – jak to jest możliwe, że młody chłopak stworzył w 4 lata tak gigantyczny organizm? On jest tylko kolesiem, który napisał stronę. Taką samą jak wielu ludzi przed nim. Jest tam taka scena, kiedy idzie do finansistów po kasę – i to są też Żydzi, którzy mają forsę i pokończone dobre uczelnie. Stwierdzają, że pomysł jest fajny i dają kasę, w zamian za 6% udziałów. Gdyby to była inna sytuacja, student z polskiej Szkoły Handlowej spotkał się z polskim biznesmenem, ten kasiasty zostawiłby mu 6% firmy, a zabrał 94. A dlaczego? Ponieważ polski biznesmen jest zwykłym gościem, który niedawno się dorobił i jest zachłanny.

    Rodziny żydowskie i włoskie, bo to te trzymają większość światowych finansów, widzą swojego gościa, który ma ich krew, który w dodatku studiuje na najlepszej uczelni na świecie. Dadzą mu ten Internet, tą kasę, a kiedy będziemy czegoś potrzebowali on im zawsze pomoże, bo to ich człowiek – wspierają po prostu swoich.

    Ok, z innej beczki – w którą stronę zamierzasz rozwijać Stoprocent? Od dłuższego czasu współpracujecie z KSW poprze osobę Matheo, Waszego producenta… zamierzacie kontynuować i rozwijać współpracę ze sztukami walki?

    Nie, nie poprzez Matheo, lecz poprzez Maćka Kawulskiego. Każdy ruch konsultowany jest z Maćkiem. Na pewno będziemy dalej współpracować z zawodnikami, jak Cipao, Irokez itd. Nie wiem czy ludzie pamiętają, ale kiedyś ubieraliśmy przecież także Mameda Khalidova i kilka innych dużych nazwisk tej sceny. Naszym hasłem jest „ulica, sport, muzyka” – i nas interesują te trzy rzeczy. Stoprocent je popiera i będzie je rozwijać w swojej działalności.

    Kończąc już powoli wywiad – pytanie o media. Nie wiem czy słyszałeś ostatnio wypowiedź Miuosha, w której ujawnił, że Czwórka chciała 1000zł za patronat płyty Bisza – „Wilk Chodnikowy”. Uważasz, ze media powinny brać pieniądze za patronat płyty hiphopowych?

    Szczerze mówiąc nie wiem, trudno mi powiedzieć.

    Zewnętrzne duże media popierają czy ignorują nasza kulturę?

    Media mają hiphop gdzieś, olewają go, aczkolwiek zauważ, że Ci ludzie bardzo go lubią, słuchają tej muzyki. Oglądałeś ten program na Polsacie z Wozzo, Korą itd.? Ci ludzie czują szacunek do hip hopu i są nim zauroczeni, ale nie mają o nim zielonego pojęcia i w jakiś sposób chcieliby go dotknąć. Tam mnóstwo osób, które wygrywają czy odnoszą tam sukces, z całym szacunkiem do tych chłopaków, ale są na poziomie żadnym.

    Coś jak sytuacja z „Rowerem Błażeja” i pytanie o to jak się witamy…

    No coś w tym stylu. Ostatnio oglądałem odcinek, gdzie była jakaś dziewczynka ze Śląska. Fajna, miła, sympatyczna, ale ona nie umie rapować, nie napisała dobrego tekstu, no dobra ma niski głos – brawo – a oni dają jej 4 razy TAK i są zachwyceni. Po niej przychodzi zespół, który gra kiepsko, ale umie zagrać coś na gitarze czy czymś – a jury się pastwi nad nimi przez 5 minut mówiąc jak źle grali. W czym rzecz? Ci ludzie, Kora i inni – akurat nie mówię o Wozzo, bo on jest związany z naszą muzyką, ale te inne osoby lgną do hip hopu, pasjonują się nim. Myślę, że kilka osób w mediach z jednej strony jest zafascynowanych hiphopem, a z drugiej boi się go. W dodatku nie mając zielonego pojęcia o nim lubią wypowiadać swoje mądrości.

    W tym momencie media nam nie pomagają i szczerze mówiąc pieprzyć te media, dzięki Bogu jest Internet. Byłoby jednak super gdyby się otworzyły – jeżeli kiedyś się do nas odezwą i zaproszą, to my do nich pójdziemy.

    Więc na koniec – warto wejść w hip hop?

    Jeżeli jesteś młodym człowiekiem, coś bardzo lubisz, coś Cę interesuje to zawsze warto w czymś takim warto wziąć udział. Nieważne czy to hip hop czy badminton, fajnie rozwijać swoje zainteresowania.

    Data dodania: 02.08.2013 Kategoria: Strategia Social Media
    Tagi: , , , ,