Dystrybucja treści: O co właściwie chodzi? - maciejdziedzic.pl
  • Inne
  • Muzyka na YouTube
  • Muzyka na Instagramie
  • Muzyka na Facebooku
  • Strategia Social Media
  • Dystrybucja treści: O co właściwie chodzi?

    Często w trakcie rozmów o content marketingu lub nawet o zwykłej akcji, w której zakłada się produkcję jakiejś treści, gdy użyję słowa „dystrybucja treści”, po stronie swego rozmówcy spotykam zamaskowane niezrozumienie kwestii („acha, ok”) lub jako odpowiedź dostaję informację wskazującą na standardowe (co nie znaczy złe) podejście, w stylu „ok, to wrzućmy filmy tutaj, a zdjęcia tutaj i będzie ok”.  Dlatego też tym wpisem rozpoczynam krótki cykl o dystrybucji treści.

    To pierwszy z trzech wpisów dotyczących dystrybucji treści w Internecie. Cykl przeznaczony jest zarówno dla początkujących, jak i dla zaawansowanych osób. Dla małych, średnich i dużych marek oraz serwisów newsowych. Przydatny zarówno przy content marketingu, jak i przy planowaniu innych akcji, nawet tych ograniczonych tylko do Facebooka.

    W cyklu opublikuję trzy wpisy:

    – O co właściwie chodzi? – czyli wpis, który czytasz

    – Strategia dystrybucji – kilka słów o budowie strategii dystrybucji treści

    – Efektywna dystrybucja – o efektywnej dystrybucji treści

    Czym właściwie jest dystrybucja treści?

    Najprościej rzecz biorąc dystrybucja treści to po prostu przekazywanie informacji w dowolnie wybrany przez siebie sposób. Sam robisz to codziennie przede wszystkim rozmawiając z innymi, ale też klikając lajka pod tekstem na stronie czy odtwarzając teledysk lub po prostu utwór na imprezie.

    W tak szerokiej definicji jako dystrybucję treści możemy wziąć przekazywanie ulotki czy sprzedaż gazety w kiosku/rozdanie gazety na ulicach miast. Z dystrybucją mamy do czynienia na każdym kroku, wszędzie tam, gdzie pojawia się informacja, nie zawsze dla nas ciekawa.

    Wyzwaniem dla marki, marketerów, sprzedawców jest sprawienie, by to ich informacja odniosła zamierzony skutek. W tym celu chcą być o krok do przodu, by do użytkownika dotrzeć jako pierwsi. Jeśli jest to niemożliwe, chcą krzyczeć jak najgłośniej, by to właśnie ich informacja utkwiła Ci w pamięci.

    Przykładu takiego zachowania nie musimy daleko szukać, bo chociażby ostatnia reklama Media Expert, która zdenerwowała tyle osób, jest niezłym kejsem dotyczącym braku pomysłu marki na dotarcie do świadomości klienta w sposób inny niż głośna i częsta emisja reklamy. Rzecz jasna było to zapewne bardzo efektywne zagranie, jednakże im więcej i głośniej marki będą krzyczeć, a nie mówić, tym z czasem mniejsza będzie skuteczność takich działań.

    Każda reklama, rekomendacja znajomych, każde Twoje wejście na stronę z reklamy, wyszukiwarki, linku w serwisie społecznościowym to element dystrybucji treści. Element, który marketer i marka chcieliby możliwie najbardziej kontrolować i sprawić, by był to mechanizm powtarzalny.

    Gdzie i kiedy mamy do czynienia z dystrybucją treści?

    Kiedyś mówiłem i pisałem już o czterech etapach dystrybucji treści. Poglądowy slajd załączam poniżej.

    Dystrybucja treści: Proces dystrybucji część 1

    Dodatkowo slajd tłumaczący, czym dany etap jest.

    Dystrybucja treści: Proces dystrybucji część 2

    Jeżeli mamy wyznaczone już etapy dystrybucji, należy zastanowić się, gdzie mamy z nią do czynienia.

    W przypadku Internetu z dystrybucją mamy do czynienia, gdy przekazujemy jakiekolwiek treści – a więc w przypadku wejścia przez wyszukiwarkę, link w serwisie społecznościowym czy kliknięcie w reklamę odnoszącą do konkretnej treści. Jest to równieź użytkowanie aplikacji mobilnej zawierającej odpowiednie dla użytkownika treści.

    Gdy myślimy o mediach tradycyjnych, mamy do czynienia z gazetami, radiem i telewizją. Nawet najgłupsza reklama środków na grzybicę pochwy jest treścią, chociaż niskowartościową, możemy więc uznać to za dystrybucję informacji.

    Offline rozumiem głównie jako ulotki, outdoory, telebimy. Dziś uderzają z nich do nas treści sprzedażowe, za kilka-kilkanaście lat w większości mogą to być treści dotyczące miejsc, w których obecnie się znajdujemy i odpowiadające na nasze potrzeby. Bo gdzie i kiedy najlepiej trafić do użytkownika jak nie np. w momencie, gdy zmęczony zwiedzaniem turysta szuka czegoś do zjedzenia w pobliżu rynku czy głównego deptaku? W tym przypadku umiejętna dystrybucja wymagać będzie rozbudowanego szkolenia nawet ulotkarzy, by nasze informacje trafiły do osób najbardziej zainteresowanych naszymi usługami.

    Jak możemy dystrybuować treść?

    Content marketing i dystrybucja treści w Polsce przez większość są niestety rozumiane jako teksty pod SEO i wejścia na stronę poprzez linki naturalne, jak i płatne. Bez wątpienia jest to ważny i bardzo efektywny element dystrybucji, często zapominamy jednak o innych możliwościach.

    Dystrybucja treści: możliwości dystrybucji

    Już z ogólnego podziału widzimy, że możliwości dystrybucji są mocno powiązane z momentem dystrybucji. Przejdźmy jednak głębiej, analizując pokrótce każdy z elementów przedstawionych na slajdzie.

    Social refferals – odnośniki z serwisów społecznościowych. Dlaczego są takie ważne? Wystarczy spojrzeć na BuzzFeed i % ruchu z socialu na stronie. Jasne, duże znaczenie ma content, jednak nie byłby tak mocno szerowany, gdyby nie kształt i umiejscowienie przycisków umożliwiających udostępnienie treści. Dodajmy do tego nową funkcje Facebooka, która pokaże użytkownikom często udostępniany link do Twojej strony i… okazuje się, że to wcale nie fanpage na Facebooku najbardziej się liczy w przypadku marek kierujących do strony zewnętrznej.

    Mailing – jeżeli dostosujemy treści mailingu oraz moment jego dostarczenia do zainteresowań i potrzeb użytkownika, zyskamy bardzo mocne narzędzie dystrybucji. Po co Ci newsletter zawierający najświeższe informacje od marki, skoro może dostarczyć Ci dokładnie takie, jakich potrzebujesz?

    SEO/SEM – Wiecznie najbardziej efektywne. I nie ma się co dziwić. Trafiasz tam na informacje, których wyszukujesz, więc prawdopodobieństwo kliknięcia w link, pobrania zdjęcia konkretnej marki czy obejrzenia filmów z product placementem jest większe niż w przypadku innych kanałów dystrybucji. Stąd wynika też mylne przeświadczenie, że content marketing to przede wszystkim dobrze pozycjonujące się treści. Owszem – powinny być wysoko w wyszukiwarce, ale ich najważniejszym celem jest udzielenie odpowiedzi na potrzeby użytkownika w momencie, gdy on ich potrzebuje – a to da się osiągnąć nie tylko poprzez SEO i SEM.

    Mobile app –  aplikacje mobilne wśród Polaków i firm to nadal dość ciężki temat. Użytkownicy nie zawsze wiedzą jak i po co ich używać, a firmy, np. polskie wytwórnie muzyczne stosują je tylko jako kolejny kanał przekazywania suchych informacji lub agregowania treści z profili społecznościowych. Żadna aplikacja nie odniesie sukcesu, jeżeli nie jest przydatna dla użytkownika, nie angażuje go i nie daje mu wartości dodanej.

    Display – jak banner może dystrybuować treść? Pamiętajmy o remarketingu, możliwościach zawarcia w kreacji naprawdę ważnych dla konkretnego użytkownika informacji. Biorąc pod uwagę „ślepotę bannerową” to właśnie informacje dotyczące userów bezpośrednio powinny być najbardziej zauważalne.

    Media tradycyjne – reklamy nie muszą być nudne lub krzykliwe. Nie muszą być błahe. Treści stworzone w czasie eventów, czy to przez markę czy to przez użytkowników (np. w konkursie), mogą z powodzeniem zostać wykorzystane również w tradycyjnych reklamach.

    Outdoor – To jak z mediami tradycyjnymi. Zdjęcia osób biorących udział w akcji marki, w jej aktywnościach lub stworzone przez te osoby, bez wątpienia będą bardziej przyciągać uwagę i lepiej oddziaływać na odbiorców niż standardowe przekazy reklamowe.

    Aktywności offline np. ulotki – Wszelkie aktywności offline, od ulotek, przez interaktywne kioski po gry miejskie, mogą tworzyć lub wykorzystywać content. To idealne miejsce na obecność treści – najlepszy efekt przyniesie jej wykorzystanie w  świecie rzeczywistym.


    W tym wpisie to wszystko. Już jutro kolejny, w którym opiszę w miarę krótko czym jest strategia dystrybucji treści i jak ją budować. Jeżeli masz jakieś pytania – pisz śmiało w komentarzach lub na maila. Nie gryzę, więc komunikacja ze mną podobno nie boli.

    No chyba, że jesteś accountem. Dobra, żartuję – account też człowiek…

    Data dodania: 28.01.2015 Kategoria: Strategia Social Media
    Tagi: , , , , , , , ,