Dziedzic szuka pracy - maciejdziedzic.pl
  • Inne
  • Muzyka na YouTube
  • Muzyka na Instagramie
  • Muzyka na Facebooku
  • Strategia Social Media
  • Dziedzic szuka pracy

    Cóż, ten czas przyszedł szybciej niż się spodziewałem. Chociaż przez ostatnie lata stałem się mocny w socialu, to mam nadzieję, że uda się być jeszcze lepszym. Nadszedł czas by znaleźć nową pracę. I postanowiłem napisać o tym na swoim blogu – nie po to, by pokazać jaki jestem kreatywny i stać się jakimś przykładem, lecz po to, by wykorzystać efektywnie kanały dotarcia do potencjalnych pracodawców.

    Jeżeli ufasz, że jestem warty polecenia – proszę Cię o udostępnienie tego posta.

    Dziękuję wszystkim za pomoc – pracę już znalazłem, to wszystko dzięki Wam i Waszym share’om i rekomendacjom. Więcej będę mógł powiedzieć dopiero w listopadzie, ale już teraz Wam dziękuję. Mam u Was ogromny dług wdzięczności 😉

    Szukam pracy

    Ostatnie cztery lata to trochę szalony czas – odejście z wytwórni muzycznej, praca w małej agencji PRowej, a potem wrocławskie Qantum, by po roku pracy przenieść się do łódzkiego Digital One. Pracowałem zarówno przy małych firmach, jak i dużych korporacjach jak Pepsi, Sephora, Estee Lauder czy Lipton Ice Tea. Drogi potencjalny pracodawco – możesz być pewien, że moje umiejętności nie ograniczają się tylko do Facebooka, chociaż z racji specyfiki polskiej branży, stanowi on większość mojego dorobku. Cóż, lubię naprawdę trudne zadania, więc wysoko zawieszona poprzeczka to element przeze mnie bardzo pożądany.

    Moje CV możesz pobrać tutaj: Maciej Dziedzic.

    “Wolnym graczem” będę od 1 listopada 2014 roku.

    Co robiłem dotychczas?

    W ostatnim czasie zajmowałem się działaniami efektywnościowymi, w co wliczają się również Facebook Ads. Od ludzi myślących typowo display’owo różni mnie to, że tworzę i targetuję je z punktu widzenia użytkownika – a nie CTRów, zasięgu i liczby kliknięć, chociaż wiem, że klient właśnie tego oczekuje i staram się dostosować do jego oczekiwań. Dlatego też doskonale zdaję sobie sprawę z KPI, które trzeba dowieźć, a najlepiej pobić, ale nacisk kładę też na odpowiednie z punktu widzenia usera kreacje i targetowanie. Patrzę na drogę użytkownika, stosuję lejek konwersji w łączeniu różnych rodzajów reklamy, staram się dowiedzieć jak najwięcej, by kolejna kampania była lepsza.

    Monitoring sieci – SentiOne, Brand24 i wyniki jakie znajdę dzięki oprogramowaniu monitorującemu pozwalają na wgłębienie się w sferę prywatną klientów marki, a to pozwala już nie tylko na wyciągnięcie wniosków samych wyników, ale też na stworzenie rysu psychologicznego potencjalnego klienta, jego zainteresowań, miejsc pobytu etc. No bo kto powiedział, że monitoring służy tylko do internetowej obsługi klienta?

    Blogerzy – w czasie pracy w Qantum oraz Digital One miałem okazję współpracować z klikoma, jednocześnie sam staram się w tym środowisku wciąż znajdować. Research, umowy, przebieg akcji, różne spontaniczne wyzwania jakie wynikają przy okazji kooperacji z innymi – chleb powszedni.

    Dla D1 jestem też swego rodzaju socialowym “helpdeskiem” – jeśli coś dzieje się z fejsem, jest problem z wyciągnięciem danych, zastosowaniem odpowiedniego rodzaju postów, konieczność weryfikacji regulaminu Facebooka lub analizy efektywnościowej, zawsze pojawia się supe….ekhm, zawsze pojawiam się ja. Sława dobra jest dla superbohaterów, wolę mieć pełne “to do” i ostre tempo pracy.

    Społeczności – tworzenie ich, angażowanie, robienie czegoś nowego, wyznaczanie nowych dróg, zwłaszcza w obecnym momencie, kiedy wszyscy zastanawiają się gdzie iść. Kiedyś to była moja największa “zajawka”, potem ustąpiła miejsca działaniom efektywnościowym.

    E-commerce – a co za tym idzie również nastawienie na efekt. Nie na kliknięcie – na użytkownika, na jego zaangażowanie, przejście na stronę, pożądaną konwersję. Gdy dla jednych droga kończy się na kliknięciu i odwiedzinach, ja chcę wiedzieć co zrobił user, gdzie był i kombinować jak sprawić, by przyszedł jeszcze raz z własnej woli, a nie płatnej reklamy.

    Analityka – ta typowo socialowa, jak Sotrender, CatNapoleon, Brand24 i SentiOne jest mi znana bardzo dobrze. Wdrażam się w Google Analytics, kombinuję z Kissmetrics, chcę sprawdzić efektywność mailingu, content marketingu, działań, które pozwolą ściągnąć i utrzymać userów po stronie klienta lub firmy, dla której pracuję. Grzebię w rodzajach treści, cyferkach (ja, typowy humanista i cyferki – serio!), wyciągam wnioski i próbuję stworzyć z tego coś lepszego.

    Muzyka – silne korzenie w branży muzycznej sprawiają, że doskonale rozumiem grupę docelową 16-30, wiem jak potencjał drzemie w przemyślanej i odpowiednio poprowadzonej współpracy z muzykami. To właśnie dzięki niej staram się zawsze zrozumieć użytkownika i sprawić, że tam gdzie on chce być, trafi na klienta, który nie będzie go spamował.

    Trendy – gdy branża lub klient drżą przez zmiany na Facebooku, ja wciąż kombinuję, co dalej. Dla jednych dobry jest content marketing, dla drugich odpowiednia kampania reklamowa, innym pomoże dobry Landing Page jako miejsce aktywacji. Wciąż śledzę co dzieje się na rynkach zagranicznych, wciąż staram się edukować pochłaniając masę zagranicznych artykułów, by być na bieżąco. Pocket mnie nienawidzi, Feedly marzy o chwili spokoju – wciąż szukam, wciąż zbieram, wciąż korzystam.

    Sukcesy?

    Facebook obiecał publikację, ale tego nie zrobił, czyli case unhuman.pl współtworzony wspólnie z Fanpointem (odpowiedzialnym za aplikacje) oraz ludźmi z Unhumana. Miał znaleźć się w Facebook Success Stories, ostatecznie zaistniał w Briefie, a jego rozszerzona wersja zdobyła 3 miejsce i nagrodę publiczności na Social Media Convent Case Study Festial. Prezkę z SMConvent możesz obejrzeć tutaj.

    Procentowe dane bywają mylące – zapewniam, w tym przypadku również cyferki przed znakiem PLN bardzo poprawiają humor.

    Gdzie teraz?

    Miasto: Warszawa, Wrocław, Poznań, Kraków.

    Praca: w social media 😉 A konkretnie – chętnie popracuję przy Facebook Ads, chętnie poanalizuję działania klientów lub agencji w internecie, zajmę się efektywnością i tak dalej. W ostatnim czasie mocno poszedłem w umiejętności “twarde”, prace koncepcyjne pozostawiając innym, bardziej doświadczonym i kreatywnym współpracownikom.

    Firma: są dwa rodzaje firm, w których chciałbym pracować:

    1) Agencja z klientami korporacyjnymi, otwartymi na social jako element poważnego marketingu, z przemyślanymi działaniami.

    2) Korporacja, w której mógłbym być elementem zespołu, świadomego czym żyją media społecznościowe każdego dnia lub chcącymi popchać firmę znacząco do przodu, wyprzedając o parę długości konkurencję i przeskoczyć naprawdę wysoko zawieszoną poprzeczkę w kwestii efektów.

    Nic na to nie poradzę – naprawdę idę tam, gdzie inni zwykle stwierdzają, że poprzeczka jest dla nich za wysoko. Na szczęście umiem w odpowiednim momencie wyhamować, więc misji samobójczych nie ma 😉

    Nie drżę przed zmianami na Facebooku. Nie drżę przed jakimkolwiek serwisem społecznościowym. Zmiany w środowisku mediów społecznościowych są stymulacją do poszukiwania nowych dróg, a nie problemami bez rozwiązania. I w pracy z takich założeń wychodzę.

    Moje CV możesz pobrać tutaj: Maciej Dziedzic.

    A, zapomniałbym – mam własną działalność, więc w razie potrzeby wystawiam FV 😉

    Nie oczekuję, że akurat Ty złożysz mi ofertę pracy – jednak skoro już tutaj jesteś i jeśli przekonał Cię mój wpis, jeśli uważasz, że warto w jakiś sposób mi pomóc, proszę Cię o lajka pod postem lub share na swojej Osi Czasu. Będę naprawdę bardzo wdzięczny, a jeśli będziesz w czymś potrzebował pomocy, możesz być pewien, że takową się odwdzięczę.

    PS. Jeżeli wątpisz w tę moją muzyczną pasję, to w mojej ocenie utworem najlepiej mnie charakteryzującym jest track WENY:

    Data dodania: 10.08.2014 Kategoria: Strategia Social Media
    Tagi: , , , , , ,