Internety mówią: Hot16Challenge vs monitoring Internetu
  • Inne
  • Muzyka na YouTube
  • Muzyka na Instagramie
  • Muzyka na Facebooku
  • Strategia Social Media
  • Internety mówią: #Hot16Challenge vs monitoring Internetu

    Pamiętacie jeszcze o #IceBucketChallenge? Pewnie coś tam kojarzycie. Tymczasem polski Internet, przynajmniej w części muzycznej, a jeszcze konkretniej – hiphopowej, podbija inne wyzwanie. #Hot16Challenge – jak rozprzestrzenia się po Internecie i co mówi nam o zachowaniu polskich użytkowników?

    Wpis oparty jest o wyniki monitoringu sieci, które zebrałem dzięki uprzejmości Brand24. Wpis nie jest wpisem sponsorowanym. Zebrane wyniki to wzmianki publiczne internautów zawierające tag #Hot16Challenge – nie ujmują więc wszystkich postów, filmów i zdjęć, których ustawienia prywatności są ograniczone.

    O co chodzi z tym #Hot16Challenge?

    1 września Solar umieścił na kanale SB Maffija film rozpoczynający całą zabawę, jednocześnie tłumacząc jej zasady. W skrócie – jeżeli zostałeś przez kogoś nominowany, musisz nagrać swoje 16 wersów. Można zrobić to zupełnie amatorsko, można też zrobić z tego klip za 100 000 złotych – pełna dowolność, tak jak i tematyka każdej z gorących szesnastek. Sam też nominujesz 3 lub 4 osoby – ostatnio mamy rozstrzał i spotykamy nawet po 6 nominacji. I tak się to toczy już czwarty tydzień.

    Trend ten pojawił się w momencie wygasania największej popularności w Polsce #IceBucketChallenge i przez (póki co) ponad trzy tygodnie swojej żywotności wciągnął do udziału cały przekrój polskiego środowiska raperów – od topowych, po coraz mniej rozpoznawalnych, a przy okazji pojawiły się również szesnastki kilku producentów muzycznych.

    Cała siatka kolejnych powiązań widoczna jest dość dobrze na stronie Hot16.pl.

    Obecna popularność

    Najłatwiejszym do przedstawienia wskaźnikiem popularności #Hot16Challenge z pewnością są wyświetlenia filmów. I tak najpopularniejszym obecnie filmem jest zwrotka Tedego, która obejrzano już  900 tysięcy razy, a zaraz za Jackiem Granieckim plasuje się O.S.T.R. z ponad 800 tysiącami wyświetleń. Pozostałe filmy znajdują się daleko w tyle – tylko 4 z nich przekroczyły próg 200 tysięcy wyświetleń. Niemniej – filmów jest coraz więcej, a skoro udział wzięła już prawie cała czołówka polskiego rapu, do sieci trafiają teraz filmy coraz mniej rozpoznawalnych raperów.

    W czasie produkcji tego wpisu Brand24 wyłapał już 43 402 wzmianki zawierające tag #Hot16Challenge.  Jako wyniki rozumiemy nie tylko posty raperów, ich zdjęcia oraz filmy, lecz również treści publikowane przez zwykłych słuchaczy – udostępnianie filmów, ich opinie, wpisy na blogach lub w serwisach muzycznych etc.

    Rozwój popularności

    Poniższy wykres daje nam pogląd na proces wzrostu i spadku popularności trendu, na bazie liczby wzmianek, jakie wyłapał monitoring sieci.

    Internety mówią: #Hot16Challenge vs monitoring Internetu

    Analizując ów wykres musimy mieć na względzie, że jest on mocno zależny od dwóch głównych czynników. Pierwszym z nich jest poziom popularności artystów, którzy w konkretnych dniach publikowali swoje szesnastki. Drugi czynnik to profile, które publikowały linki do filmów, a konkretnie wielkość ich społeczności – im bardziej popularny raper i im więcej ma fanów oraz im lepsze ma koneksje w środowisku, tym większa liczba udostępnień i komentarzy, a co za tym idzie ogólna liczba znalezionych wyników.

    I tak, w pierwszym tygodniu, mamy „powolny” rozwój trendu, który w drugim tygodniu osiąga swoje dwa pierwsze szczyty popularności. Analizując dokładniej – pierwsze 7 dni to czas na rozwój trendu i nabranie masy, poprzez kolejne nominacje. 7 września następuje punkt krytyczny, po którym popularność #Hot16Challenge mocno wzrasta. Po skokach popularności następuje chwilowe uspokojenie i dalsze powiększanie się grupy nominowanych, co skutkuje kolejnym nagłym wzrostem popularności.

    Każdego dnia publikowanych jest nawet kilkanaście filmów – w trzecim tygodniu challenge rozkręca się na dobre, chociaż pod koniec analizowanego okresu wyniki zaczynają wskazywać trend spadkowy. Nie jest to widoczne na wykresie, lecz w czwartym tygodniu mamy kolejny wzrost liczby wychwyconych wzmianek, równie mocny co dwa największe ujęte na grafice.

    O czym to świadczy? Widać bardzo mocną zależność nie tyle od poziomu rapu reprezentowanego w samej szesnastce, co poziomu popularności muzyków. Nie mamy tutaj do czynienia z widocznym wprost efektem kuli śniegowej (w takim przypadku wykres nieustannie zmierzałby ku górze). Efekt ten jednak występuje, czego dowodzą kolejne nagłe skoki liczby wyników, poprzedzone spadkami.

    Wyniki te jednak w końcu kiedyś zaczną spadać – grono topowych raperów, którzy nie odpowiedzieli na nominacje staje się coraz mniejsze, w samej zabawie tworzy się coraz większy bałagan informacyjny. Mimo to słuchacze nadal są mocno aktywni na Facebooku poprzez ciągłe udostępnianie wybranych przez siebie filmów.

    Środowisko trendu

    W przypadku #Hot16Challenge występują teoretycznie dwa główne miejsca aktywności. YouTube służy jako platforma do publikacji treści właściwych (tzn. filmów), a Facebook jest miejscem promocji treści. Jest to schemat nieco inny niż przy Ice Bucket Challenge w Polsce, kiedy to filmy bardzo często pojawiały się też jako uploadowane na Facebooku.

    No właśnie – Facebook. W przypadku muzyków jego standardową rolą jest promocja treści umieszczonych na YouTube (btw – wiele osób w Polsce nadal nie wie, że FB ucina zasięg postów z linkami do YT). W przypadku #Hot16Challenge monitoring sieci jasno wskazuje, że Facebook jest głównym miejscem publikacji treści oraz dyskusji o nich.

    Tutaj nie mieliśmy do czynienia z ingerencją żadnej marki, wytwórni etc – to użytkownicy, poprzez masę, mogli zdecydować gdzie będą dyskutować o kolejnych treściach raperów. Niemal jednogłośnie wybrali Facebooka, marginalizując nie tylko Twittera i Instagrama, ale też… YouTube. Udział poszczególnych miejsc aktywności użytkowników w ogólnym ujęciu wyników widoczny jest poniżej:

    Internety mówią: #Hot16Challenge vs monitoring Internetu

    Można psioczyć, że Facebook jest coraz gorszy, ale wszelkie wypowiedzi przepowiadające jego upadek są zdecydowanie przesadzone. W przypadku #Hot16Challenge, gdzie to słuchacze sami wybrali miejsce dyskusji, nie będąc kierowanym do konkretnego miejsca, widać wyraźnie jak dobrze trzyma się ów serwis na polskim rynku, a jednocześnie jak mocna jest zależność w muzyce pomiędzy Facebookiem i YouTube.

    Czy udział w #Hot16Challenge może być trampoliną do większej popularności?

    Bez wątpienia udział w wyzwaniu może jakoś poszerzyć grupę odbiorców mniej znanych osób, ale nie jest to akcja w stylu „Pompuj Rap” lub „ŻywyRap”  – filmy w tym momencie toną w zalewie innych, przez co coraz ciężej o pozyskanie uwagi słuchacza. Nie ma żadnego boomu na konkretną osobę z podziemia, która przebojem wdarła się do świadomości szerszej grupy osób – sorry, nie tym razem. Trend osiągnął swoją masę krytyczną i prawdopodobnie jesteśmy już po jego szczycie popularności, więc udział w #Hot16Challenge w tym momencie jest raczej „tylko” zabawą,  szanse na bycie trampoliną do „wielkiej kariery” zmalały prawie do zera.

    Raperzy wpadli w swoją pułapkę – ale i tak jej nie widzą

    Teoretycznie powinno być tak, że w zalewie informacji toną filmy opublikowane przez mniej popularnych wykonawców, a zainteresowaniem słuchaczy cieszą się te produkowane przez czołówkę sceny. Jednak stało się inaczej – powtórzył się schemat doskonale widoczny również w przypadku promocji płyt polskich raperów. Wykonawcy już sami stracili orientację w tym kto i kiedy wziął udział w zabawie – w związku z czym coraz częściej dochodzi do sytuacji kiedy ktoś nominuje osobę, która opublikowała swoją szesnastkę już kilka dni temu. Nastąpił tak duży napływ informacji, że mało kto już wie kto i kiedy nagrał, czy odmówił, czy jeszcze nie był nominowany i tak dalej. Doszliśmy do momentu, w którym natłok informacji w pewnych określonych przypadkach zaczyna blokować dostęp wartościowych treści.

    To samo dzieje się z szarym użytkownikiem – jeżeli od stycznia do czerwca 2014 opublikowano w sieci 476 singli, co czasem oznaczało nawet 8 nowych utworów dziennie, to normalnym efektem jest coraz trudniejsze osiągnięcie poziomu miliona wyświetleń, sprzedaży 15 tysięcy płyt i tak dalej. Mamy coraz większą liczbę rodzimych produkcji, ale wciąż te same metody promocji, nieadekwatne do zmieniających się realiów – przez co informacja dociera do coraz mniejszej grupy odbiorców. #Hot16Challenge pod tym względem jest przykładem bardzo jasnym, prostym i dobrze obrazującym taką sytuację na polskiej scenie rapowej.

    Na ile faktycznie mocny jest ten trend?

    Wpływ takiego trendu można jednak dość łatwo poddać w wątpliwość. Dlatego znalazłem jeszcze jeden dobry dowód obrazujący siłę #Hot16Challenge. Wśród polskich raperów TEDE zalicza się obecnie do ścisłej czołówki pod względem popularności, natomiast o popularności Donatana nie muszę mówić zbyt wiele. Dla zwiększenia skali porównawczej dodajmy jeszcze polskie dyskusje na temat globalnej gwiazdy – Eminema. Rzecz jasna w przypadku wszystkich muzyków odnosimy się do okresu od 1 do 25 września 2014 roku. Jest to okres dłuższy niż 3 tygodnie, ponieważ w ostatnich dniach nowy teledysk opublikował Donatan, a wyniki związane z premierą jego klipu pozwalają lepiej zobrazować popularność trendu.

    Internety mówią: #Hot16Challenge vs monitoring Internetu

    Teoretycznie najpopularniejszy jest… Donatan, a zaraz za nim plasuje się #Hot16Challenge. Jednak jeśli porównamy liczbę wyników zebranych w czasie tych trzech tygodni, okazuje się, że to muzyczne wyzwanie wygenerowało prawie 45 tysięcy wyników, gdy Donatan „zaledwie” niepełne 33 tysiące wzmianek.

    Tak, trend jest na tyle silny, by dominować w muzycznej części Internetu nawet nad najpopularniejszym obecnie w Polsce (wśród polskich internautów) muzykiem.

    Z jednej strony pokazuje to siłę hiphopowej społeczności w Polsce, z drugiej… udowadnia, że marki muszą reagować naprawdę szybko. W przypadku tego wyzwania szerokie pole do popisu mieli producenci sprzętu muzycznego – ostatecznie jednak #Hot16Challenge nie wyłonił żadnego „zwycięzcy” pod względem pozyskania większej popularności. Przy #IceBucketChallenge pod akcję podpinały się największe gobalne marki + masa polskich, a tutaj… zupełna cisza.

    Dla osób, które chciałbyby zobaczyć bardziej szczegółowe porównanie, poniżej grafika z w miarę szczególowymi danymi. Sentyment określony jest automatycznie, więc w jego przypadku należy brać poprawkę.

    Internety mówią: #Hot16Challenge vs monitoring Internetu


    To jeszcze nie koniec szaleństwa #Hot16Challenge – nieuchronnie zbliża się jednak moment, w którym nastąpi spadek zainteresowania użytkowników. Oczywiście nadal zdarzyć się może coś nieprzewidzianego, jak wypłynięcie polskiego pomysłu poza granice naszego kraju, jednak dotychczas podjęte próby nie przyniosły zbyt dużego efektu. Hot16 to bez wątpienia zjawisko, które można nie tylko świetnie wykorzystać, ale też z którego można się bardzo dużo nauczyć.

    Przy czym chyba największą wartością wzywania wymyślonego przez Solara jest fakt, że to nadal jest po prostu zabawa. Przez ostatnie kilka lat polska scena hiphopowa nie była tak „zjednoczona” jak w czasie tych wzajemnych nominacji. Działając razem (choć niespecjalnie), udało się stworzyć jeden z popularniejszych w Polsce trendów, co może posłużyć za iskrę do wybuchu kolejnego boomu na polski hiphop, po tym jak w ostatnim roku popularność rapu w naszym kraju zaczęła się stabilizować.

    Data dodania: 26.09.2014 Kategoria: Strategia Social Media
    Tagi: , , , , ,