Jamal został na Peronie. Jak NIE robić premiery singla. - maciejdziedzic.pl
  • Inne
  • Muzyka na YouTube
  • Muzyka na Instagramie
  • Muzyka na Facebooku
  • Strategia Social Media
  • Jamal został na Peronie. Jak NIE robić premiery singla.

    Słyszałeś już singiel Jamala „Peron”? Jeśli tak, to daję 70% szans na to, że w radiu lub na domówce, może w kawiarni/klubie/pubie. Pozostałe 30% szans pozostawiam na odtworzenie tracku na YouTube. Czemu tylko tyle? I co właściwie mogło pójść nie tak?

    Z twórczością ekipy Jamal wiąże się wiele miłych dla mnie chwil. Odkąd dobili się do mainstream’u utworem „Policeman” ładnych kilka lat temu, nie potrafię przejść obojętnie obok gościnnego udziału Mioda, ani informacji o nowych płycie. Nadal czas lubię spędzić przy płycie „Urban Discotheque”, zapętlić „Defto” czy po prostu posłuchać Mioda na refrenach kilku raperów.

    Od ostatniego singla, który zdobył szeroki rozgłos i dziś na samym YouTube ma w tym momencie ponad 9,5 miliona wyświetleń, minął już dość długi czas. Utwór ten przez kilka miesięcy grały radia, a o jego sukcesie oraz genialnym teledysku rozpisywały się największe portale internetowe w Polsce – cgm, onet, wp i tak dalej. 10 września miała miejsce premiera singla zatytułowanego „Peron”. Parlophone Music (dawne EMI Music), wytwórnia, która wydaje nową płytę Jamala, sprawia wrażenie jakby od początku miała świadomość, że razem z Jamalem zostanie na owym peronie patrząc na pociąg odjeżdżający ku publice, zasięgowi, wyświetleniom i promocji. Zacznijmy jednak od początku.

    Fakt 1

    Fanpage jest totalnie nieaktywny, przez co zasięg informacji o zmianie cover photo (a co za tym idzie także o premierze singla) był znacząco mniejszy niż w przypadku, gdyby profil był stale moderowany (EdgeRank zdążył wykosić wszelkie info od Jamala z feedów fanów na długo przed wrześniem). Od 1 czerwca profil zdobył jedynie 3 028 fanów, a zaangażował nieco ponad 3 500 z nich. Przy społeczności liczącej prawie 250 tysięcy użytkowników to po prostu jedna wielka lipa.

    Fakt 2

    Singiel wcale nie ukazał się o godzinie 19, lecz załapał solidne opóźnienie – informacja na fanpage’u pojawiła się dopiero o 19:45, a w tym czasie wielu fanów zdołało zadać pytanie „gdzie jest singiel?”. Fani dostali złą informację po raz pierwszy.

    Fakt 3

    Fani zostali wprowadzeni w błąd także drugi raz, kiedy okazało się, że mieli subskrybować kanał JamalVEVO, na którym oczekiwali singla, a ten został opublikowany na kanale… wytwórni.

    Fakt 4

    Singiel nie posiadał jakiejkolwiek promocji, bo przecież za taką nie można uznać informacji podanej dwa dni wcześniej na zaniedbanym profilu na Facebooku. Jasne, robi się premiery „z zaskoczenia” – ale przy zaangażowanej społeczności albo planie szerokiej promocji w sieci/socialu/mediach tradycyjnych, a tak wyszło na to, że o „Peronie” wiedziała wytwórnia, zespół i garstka fanów.

    Zapewne wytwórnia jak i zespół liczyli, że uda się powtórzyć sukces „Defto” chociaż w małym procencie. Dzisiaj, prawie miesiąc po premierze singla, „Peron” ma zaledwie 430 tysięcy wyświetleń.

    STOP

    I tu na chwilę musimy się zatrzymać. Dlaczego? Bo powyższe błędy dotyczą tylko socialu. Parlophone jednak stawia na media tradycyjne – w swoich działaniach nie przywiązuje uwagi do działań w Internecie. I tak oto po dwóch tygodniach od premiery singla w socialu ruszyła promocja w radiu. Świetnie widać efekty takich działań jeżeli przyjrzymy się liczbie opinii na temat Jamala w polskim Internecie.

    Do 10 września, czyli dnia premiery nowego singla social właściwie nie mówi w ogóle o Jamalu. Po premierze jest już nieco lepiej, jednak widzimy jak słaby zasięg miał ten utwór. Dopiero 16 dni później obserwujemy nagły wzrost – przyczyna? Ruszyła machina promocyjna w mediach tradycyjnych, o singlu dowiedziały się też w końcu portale internetowe.

    jamal

    WNIOSKI

    Jeżeli cała płyta ma mieć jedynie taką promocję to Jamal czym prędzej powinien zawijać się pod flagę innego labelu. Dlaczego?

    Bo EMi jest zajebiście mocne w mediach tradycyjnych. Posiada szeroką siec kontaktów, działa od wielu lat i bardzo dobrze wie jak wygląda „stara” polska scena muzyczna – ta od Edyt Górniak, Krzyśków Krawczyków, Zakopower i innych. Tylko to nie tam jest grupa docelowa Jamala.

    Nie ma ich w Internecie – poważnie. Dzięki EMI Jamal znowu jest na fali w mediach tradycyjnych – i bardzo fajnie, należy im się. Jednocześnie od początku są nieobecni tam, gdzie jest najwięcej ich fanów, więc… WTF? Dopiero pojawienie się singla w radiu sprawiło, ze internet naprawdę zaczął o nich mówić.

    Może to na ocena na wyrost (przyjrzę się innym premierom spod szyldu EMI w ciągu następnych kilku miesięcy żeby ją zweryfikować), ale zepsuli premierę „Peronu” koncentrując się tylko i wyłącznie na mediach tradycyjnych. Nie można mieć im tego za złe – to przecież właśnie dzięki nim zbudowali swoją pozycję i bez wątpienia wiedzą jak uzyskać popularność i sprzedaż. Problem tkwi jednak w tym, że świat się zmienia. Świat, realia, odbiorcy. Jamal to już zupełnie inna bajka niż ich dotychczasowi odbiorcy – wydając ich płytę wchodzą w grupę odbiorców, którzy większość czasu spędzają w Internecie – stacjonarnie lub mobilnie. Parlophone spośród wszystkich wytwórni w socialu jest w tym momencie najsłabsza, a jednocześnie ma chyba największy potencjał – silne wsparcie mediów tradycyjnych i jeszcze nie zbudowaną wokół siebie społeczność w socialu, którą mogą dowolnie ukształtować. Pytanie brzmi nie „czy?” ale „kiedy?” coś z tym zrobią… bo pociąg jeszcze czeka, ale do odjazdu coraz bliżej.

    CIEKAWOSTKA

    Parlophone Music Poland – dawniej Pomaton EMI Music, a obecnie label nie posiadający własnej strony, na FB niecałe 10 tysięcy fanów, za to dość aktywny na Twitterze, gdzie zebrał ponad 2 tysiące followersów. Na YT ma ponad 30 tysięcy subskrypcji, gdzie znajdziemy teledyski m.in. Ewy Farny,  Marka Trandy, Ich Troje i… oficjalny klip  „Slang 2” Pezeta. W mediach tradycyjnych posiadający rozległą sieć kontaktów i możliwości, a w sieci….ale to już temat na inny wpis 😉

    Dane do wpisu uzyskałem dzięki Sotrenderowi oraz Brand24.

    Data dodania: 19.10.2013 Kategoria: Strategia Social Media
    Tagi: , , , , ,