Każdy z nas tworzy społeczności... - maciejdziedzic.pl
  • Inne
  • Muzyka na YouTube
  • Muzyka na Instagramie
  • Muzyka na Facebooku
  • Strategia Social Media
  • Każdy z nas tworzy społeczności…

    Co łączy ludzi, którzy szukają elektrycznego grilla w offline sklepie AGD oraz osoby zastanawiające się nad leasingiem Chevroleta Orlando? Możesz powiedzieć, że nic – zagłębiając się jednak w ich cechy wspólne, możesz określić punkt styku dwóch odrębnych społeczności. Każdy z nas jest jedną ze składowych setek, jeśli nie tysięcy społeczności. Dołączamy do nich spontanicznie lub pod wpływem decyzji, na chwilę lub na dłużej, a decyzja o wzięciu w niej udziału wynika z naszych potrzeb, niezadowolenia lub obowiązków. Tworzymy je zarówno w czasie podjęcia zakupów, podjęcia nowej pracy lub oddaniu głosu na kandydata w wyborach.

    Możemy być od siebie diametralnie różni – istnieją jednak cechy, które są dla nas wspólne w momencie procesu decyzyjnego. Dostrzegamy te same zalety produktu, wybieramy markę i produkt z tych samych powodów, a decyduje o tym nasz mózg. Między innymi nasze ciało migdałowate, ośrodek decyzyjny człowieka, na który wpływają w różny sposób wszelkiej maści marketerzy – choć konkretniej wypadałoby powiedzieć, że na ośrodek wpływają nasze decyzje, do których skłaniają nas mechanizmy i działania marketingowe.

    Mamy różne nawyki, jednak w danym momencie wykonujemy określone czynności kierowani tymi samymi powodami. Często wynikają one ze środowiskowych ograniczeń. Chociaż w samej Polsce jest nas ponad 30 milionów, większość z nas przy wyborze samochodu kierować się będzie ceną, marką i wyposażeniem. Oczywiście głębszy podział takiej wielomilionowej społeczności ujawni wiele różnic i stworzy mikrospołeczności, do których dotrzemy w różny sposób, z odmiennym komunikatem i poprzez różne kanały, dotyczącym jednak tego samego produktu.

    Spotykając się ze znajomymi, przez ten czas wykazujemy podobne potrzeby. Spędzając czas z drugą połówką na romantycznej kolacji czy romantycznym spacerze, również przez ten czas mamy określone oczekiwania, wspólne dla dwóch osób. Jednocześnie będąc w pracy czy przesiadując wieczór samotnie, są one już zupełnie inne od sytuacji z początku tego akapitu – a jednak wspólne dla tysięcy z nas, którzy wykonują te same czynności w różnych częściach bloku, dzielnicy, miasta, województwa, kraju czy świata.

    W jednej chwili jesteśmy w stanie przynależeć do kilku/kilkunastu społeczności, by za moment większość z nich opuścić i przenieść się do innych. Nigdy jednak nie jesteśmy poza nimi – chociaż wielu z nas chciałoby być tymi jedynymi, niepowtarzalnymi.

    Podejmujemy różne decyzje w zależności od środowiska, w którym w danym momencie przebywamy. Mimo naszych nawyków i przekonań, jesteśmy w stanie złamać schemat pod wpływem czynników zewnętrznych, takich jak namowy znajomych lub obietnica wartościowych dla nas benefitów złożona przez markę.

    Nie piszę tego, by mówić Ci o czymś, co dla wielu z nas jest oczywiste. Jeżeli masz coś wspólnego z marketingiem, pracujesz po stronie agencji, domu mediowego lub klienta, spójrz jednak teraz na swoją pracę. Na wymagania przedstawione w briefie, Twoje działania i proces przygotowywania oferty, mediaplanu, whatever.

    Ile z powyższych sytuacji bierzesz pod uwagę? Ile w Twoich rekomendacjach jest twardych danych, obrazujących odwiedzalność serwisów, demografię użytkowników, a ile z rekomendowanych lub prowadzonych przez Ciebie działań bierze pod uwagę kontekst przebywania w danym miejscu i czasie użytkownika? Jak bardzo tak naprawdę bierzesz pod uwagę zdanie osoby, która ma kupić Twój produkt lub skojarzyć markę, a jak duży wpływ na Twoją ofertę ma kształt produktu, wymagania Klienta i rzeczy zupełnie niezwiązane z userem?

    Pracujemy w „branży social media” – wiele nas różni, dzieli, ale łączy przede wszystkim jedno. Zbyt często zapominamy, że najpierw powinniśmy brać pod uwagę społeczność, a potem media. Nie na odwrót. I nie musisz wierzyć mi – wystarczy popatrzeć na największe marki. Ucz się od najlepszych – a najlepsi zawsze będą użytkownicy, którzy jako społeczność podejmują swój wybór. Nie zawsze zgodny z Twoimi oczekiwaniami.

    Jeżeli jesteś ciekaw branżowego rozwinięcia tematu społeczności, zapraszam na drugą część tekstu w serwisie LinkedIn.

    Data dodania: 17.05.2015 Kategoria: Strategia Social Media
    Tagi: , , , ,