Kurs Skowytu Dziedzica S01E01: Jak wyznaczać cele w marketingu internetowym? - maciejdziedzic.pl
  • Inne
  • Muzyka na YouTube
  • Muzyka na Instagramie
  • Muzyka na Facebooku
  • Strategia Social Media
  • Kurs Skowytu Dziedzica S01E01: Jak wyznaczać cele w marketingu internetowym?

    Mamy singiel. Płytę. Coś, co chcemy wypromować. Zwykle jest tak, że od razu szukamy na to pomysłu. Rozwiązania. Prawda jest taka, że bardzo często jednak źle identyfikujemy cele – a kiedy tak się dzieje okazuje się, że wyniki wcale nie są zadowalające. Jak uniknąć pułapki złych celów i poprawnie je identyfikować?

    Ten wpis jest pierwszym odcinkiem w „kursie Skowytu Dziedzica” o marketingu muzycznym w mediach społecznościowych. Pierwszy sezon, który właśnie rozpoczynam, dotyczy podstaw marketingu w social media.

    Więcej informacji na temat „kursu Skowytu Dziedzica” znajdziesz tutaj.

    Jeżeli nie do końca masz czas, by czytać ten tekst – możesz posłuchać co mam do powiedzenia odpalając mój podcast zamieszczony poniżej.

    Jest jakiś 1% szansy na to, że jednak chciałbyś mnie oglądać. Jeżeli jesteś w tym 1% osób, którym nie straszne twarze takich osób jak ja, poniżej zamieszczam swój odcinek vloga „Skowyt Dziedzica” na temat poruszony w tym wpisie.

    TWOJE PODEJŚCIE

    Czasem ważna jest sprzedaż płyty. Czasem zarobki z digitalu. Innym razem chcemy po prostu osiągnąć jakiś pułap wyświetleń naszych singli. Powiększyć grono fanów lub zaangażowanych odbiorców. We wszystkich tych przypadkach mamy jakiś cel – czasem bardziej ogólny, czasem bardziej konkretny. To cele określają sposób naszych działań, które podejmiemy, by go osiągnąć. Bywa jednak tak, że zbyt ogólne nakreślenie celu nie pozwala nam do końca zweryfikować, czy faktycznie go osiągnęliśmy. Czasem też okazuje się, że nie osiągnęliśmy założonego celu, bo obraliśmy złą drogę.

    W każdym przypadku już na samym początku musimy zadać sobie pytania:

    – „Co chcemy osiągnąć?”

    – „Co da nam osiągnięcie tego celu?”

    A dopiero potem możemy przejść do pytania „W jaki sposób go osiągniemy?”.

    Wiem, że każdego z nas ciągnie od razu do działań. Chcemy jak najszybciej przejść do kolejnego etapu, krótko zastanawiając się nad pierwszym. I to jest właśnie nasz błąd. Stąd też taki, a nie inny temat rozpoczynający „kurs Skowytu Dziedzica”.

    To, co napisałem poniżej przedstawia metody mojej pracy. Nie są one ideanle i pozbawione wad – zapewne trenerzy z wieloletnim doświadczeniem będą mieli o wiele lepsze sposoby. Dlatego też to, co Ci przedstawiam jest czymś z czego możesz skorzystać – ale nikt nie broni Ci szukać innych rozwiązań.

    Załóżmy, że w momencie rozpoczęcia czytania tekstu wiesz, że chcesz sprzedać jak najwięcej płyt. Wiadomo – jest płyta, trzeba ją sprzedać. Większość muzyków od razu zakłada „robimy klipy i single”. I na tym poprzestaje tak naprawdę pracę nad rozwiązaniami pozwalającymi stale promować płytę. Szkoda, tym bardziej, że dobra identyfikacja celów znacząco ułatwia kwestię określenia właściwych działań promocyjnych.

    UWAGA! Wszystkie podane niżej liczby są „od czapy”, tylko dla zobrazowania. Nijak nie trzymają się realiów, więc nie radzę się nimi sugerować.

    CEL GŁÓWNY

    Najpierw określmy nasz cel główny:

    Chcesz osiągnąć jak największą sprzedaż. Musisz to jednak skonkretyzować, bo cel ten jest zbyt ogólny. Nie dowiesz się czy go spełniłeś czy nie. Dlatego też przede wszystkim musisz określić jaka liczba sprzedanych płyt będzie dla Ciebie zadowalająca. W tym celu przede wszystkim powinieneś w Excelu stworzyć plik obejmujący wszystkie koszty związane z płytą jakie poniosłeś. Kiedy już będziesz wiedział ile wydałeś, łatwo będzie policzyć ile płyt i w jakiej cenie musisz sprzedać, by wyjść na 0.

    Na potrzeby wpisu, załóżmy, że 1 000 sprzedanych płyt jest dla nas ok.  Lećmy dalej.

    Na ten moment wiemy, że dzięki temu będziemy w stanie zwrócić koszta studia i produkcji płyty. Osiągając taką sprzedaż będziemy też mogli zgłosić się do wytwórni niezależnej. W końcu tysiak zawsze brzmi lepiej niż 100 czy 200 płyt i daje wytwórniom znać, że jest w Tobie jakiś potencjał. Jest też szansa, że dobra sprzedaż płyty wpłynie także na Twoją rozpoznawalność, a to z kolei może zaowocować jakąś ciekawą współpracą.

    Nie uważasz, że to co napisałem wyżej to taki trochę misz-masz i niezbyt konkretnie założyliśmy co nam da sprzedaż tego tysiąca płyt? Musimy wyjść z tej pułapki.

    W związku z tym nie sama sprzedaż 1 000 sztuk płyt powinna być naszym głównym celem, a na przykład zarobienie tysiąca złotych po odjęciu kosztów produkcji i promocji płyty. To jest to, co faktycznie możemy zyskać. Wszystkie pozostałe wypisane wyżej „osiągnięcia” są czymś, do czego musimy sami doprowadzić przez interakcję z innymi osobami. Zarobek na płycie jest czymś „namacalnym”, „fizycznym”, efektem bezpośrednim sprzedaży płyty.

    Nasz główny cel to: zysk 1 000 PLN netto ze sprzedaży płyty.

    CELE PODRZĘDNE

    Teraz czas na cele podrzędne:

    Cel podrzędny w moim modelu pracy to taki cel, który pozwala zrealizować cel główny. Jest takim „punktem milowym” czy też pozycją na checkliście, po której odhaczeniu możemy iść dalej. Dzięki ich wyznaczaniu zyskujemy listę „podpunktów”, których wypełnienie pozwala nam zrealizować cel główny.

    Jednym z podrzędnych targetów będzie właśnie sprzedaż tysiąca płyt fizycznych. Nie jest jednak jedyny. Co jeszcze może nam pomóc w osiągnięciu naszych głównych założeń?

    Przykładowo mogą być to: zarobki w wysokości 1 000 PLN z digitalu, 200 opłaconych zamówień płyt w naszym sklepie internetowym, czy też sprzedaż 30 koszulek z naszym logo. Są to cele podrzędne, które zapewniają nam pewne kwoty w ramach naszego przychodu, a ten musi być jak największy, by zrealizować cel główny, czyli zysk.

    CELE MARGINALNE

    Ostatni typ celów w moim modelu pracy to cele marginalne. Nie mają one bezpośredniego wpływu na cel główny, ale są bardzo ważne dla realizacji celów podrzędnych. Jeżeli wyznaczysz takowe, to masz już prostą drogę do działań promocyjnych, dzięki której wiesz już na jakiś aspektach powinieneś najbardziej się skupić.

    I tak, odnosząc się do tego, co napisałem powyżej:

    a) Zarobki w wysokości 1 000 PLN w digitalu możemy osiągnąć dzięki (ofc przykładowo):

    – milionowi wyświetleń naszych filmów na YouTube

    – na pewno pomoże nam także wysoka pozycja w lokalnym TOP50 Viral na Spotify

    – sprzedaży singli w iTunes

    b) Poziom 200 opłaconych zamówień oraz 30 sprzedanych koszulek możemy przeskoczyć poprzez:

    – 1 000 UU na karcie produktu w sklepie internetowym

    – zasięg treści informujących o koszulkach i płytach na poziomie 100 000 osób w ciągu 28 dni wygenerowany w naszych kanałach społecznościowych

    – zaangażowanie wobec naszych treści informujących o płytach i koszulkach na poziomie 20% naszej społeczności w social media (im mniejsza społeczność, tym większy powinien być % zaangażowanych fanów)

    PODSUMOWANIE

    To, co zrobiliśmy powyżej to właśnie prawidłowa identyfikacja celów.

    Do każdego celu głównego prowadzą różne inne punkty milowe. Bez ich realizacji nie osiągniesz tego, co zamierzasz. Kiedy je określisz, będziesz wiedział jakie działania podjąć. Jasne, zarówno linki do YouTube na fejsie, czy zdjęcia na Instagramie mogą w jakiś sposób wpłynąć na sprzedaż. Ale nigdy nie będą tak efektywne jak linki bezpośrednie do płyty na sklepie. Trzymając się chwilowo Facebooka -każdy z naszych postów wpływa na realizację celu – ale jeden wpływa lepiej, drugi słabiej. Naszym zadaniem jest wybrać te, które przynoszą nam najwięcej korzyści.

    PAMIĘTAJ! Określając co chcesz osiągnąć musisz także założyć ramy czasowe każdego z celów. W innym razie nie będziesz wiedział kiedy zweryfikować swoje postępy. Inna sprawa, że bez terminu ciężej się zmotywować.

    Na początku wpisu założyliśmy, że wiesz tylko, że chcesz sprzedać jak najwięcej płyt. Teraz wiesz, że przede wszystkim chcesz zarobić na wydaniu płyty 1 000 PLN, ale żeby to zrobić musisz sprzedaż tysiąc fizyków, zarobić tysiąc złotych na digitalu i sprzedać 200 płyt oraz 30 koszulek. Do tego z kolei musisz zadbać o wyświetlenia, sprzedaż i pozycję w serwisach streamingowych, nie zapominając także o przekierowaniu ruchu na stronę i zaangażowaniu społeczności.

    To chyba wystarczająco dużo konkretów, by móc zacząć budować koncepcję działań, a potem tworzyć odpowiednie treści?

    CZAS NA NAUKĘ

    To, co napisałem wyżej to teoria. Czas na praktykę. Jeżeli chcesz poćwiczyć, możesz przyporządkować do konkretnego poziomu/skonkretyzować/zidentyfikować następujące cele:

    – osiągnięcie 1 000 000 wyświetleń w ciągu 5 dni

    – zaangażowanie 50% społeczności na Facebooku

    – pozyskanie 1 000 nowych followersów na Instagramie

    – booking 10 nowych koncertów

    – osiągnięcie 10. Pozycji w lokalnym TOP50 Viral na Spotify

    Jeżeli chciałbyś zweryfikować to, co zrobiłeś lub podyskutować o tym – zapraszam do specjalnej grupy na Facebooku.


    Zostawiam Was z tym wpisem i moim punktem widzenia. Już za tydzień kolejny odcinek pierwszego sezonu „kursu Skowytu Dziedzica”, w którym opiszę czym jest KPI oraz czym i jak mierzyć efektywność naszych działań w mediach społecznościowych.

    Data dodania: 13.11.2017 Kategoria: Strategia Social Media
    Tagi: , , , , ,